Forum Polskie Forum Łaskotek Strona Główna Polskie Forum Łaskotek

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy     GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Klaudia 4 - ostatnia część.

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Polskie Forum Łaskotek Strona Główna -> Erotyczne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
sleepy86




Dołączył: 02 Lip 2012
Posty: 947
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Stolica
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 14:50, 02 Mar 2013    Temat postu: Klaudia 4 - ostatnia część.

A więc sesja jest za mną. Wszystkie egzaminy zdane, więc postanowiłam napisać czwartą i ostatnią część mojego opowiadania. Mam nadzieję, że przypadnie wam do gustu, pomimo, że długie.




Klaudia i Artur spotykali się już kilka tygodni, sesje łaskotek stały się nieodzownym elementem gry wstępnej. Czasami żeby zrobić Klaudii przyjemność Artur dał się związywać, jednak uległość Klaudii brała górę i zdecydowanie ona wolała być ofiarą w tym związku.

Dzisiaj Klaudia była bardzo podekscytowana. Artur zaprosił ją na kolację do siebie. Stała przed lustrem i przygładzała satynową sukienkę w odcieniu głębokiego fioletu. Dla kontrastu włożyła czerwony żakiet i czerwone szpilki, które pięknie komponowały się z czarnymi pończochami. Zerknęła na perfekcyjnie wykonany makijaż, wytuszowała ponownie rzęsy i usłyszała dźwięk domofonu. Ostatnie pociągnięcie błyszczyka i już była gotowa do wyjścia.


Artur wrócił do auta i czekał na Klaudię. Kazał jej dziś ubrać sukienkę i pończochy, bo miał dla niej niespodziankę. Kątem oka zobaczył jak drzwi się otwierają i oniemiał. Wyglądała cudownie i mógłby ją przelecieć właśnie teraz, na masce samochodu, jednak tylko wysiadł z samochodu, otworzył jej drzwi i kiwnął z uznaniem głową.
Okrążył auto, usiadł ponownie za kierownicą i lekko pocałował ją w usta. Nie odsunął się jednak, bo wyszeptał jej kilka milimetrów od ust
- Wyglądasz nieziemsko i nie mogę się doczekać aż cię dowiozę do domu.
Klaudia tylko mruknęła i namiętnie go pocałowała w usta, po chwili jej usta wyznaczyły ślad wzdłuż żuchwy aż do płatka ucha. Przygryzła lekko i wyszeptała
- to na co czekasz?

Klaudia obserwowała jak Artur z lekkością prowadził auto, zmieniał biegi i przesuwał dłonią po kierownicy. Wyobrażała sobie, że jego ręka przesuwa się po jej ciele właśnie w taki sposób w jaki on to teraz robił. Artur miał na sobie marynarkę i dżinsy, przez co Klaudia nabierała jeszcze większej ochoty. Takie połączenie stylu oficjalnego, ze sportowym luzem działało na nią wyjątkowo. Przygryzła wargę.
Gdy Artur zatrzymał się na światłach i zerknął na nią już wiedział, że wcale nie miała ochoty na kolację. Uśmiechnął się do niej.
- Kolacje zjemy później, wiesz?
- Wiem. – Odrzekła lekko zachrypniętym głosem.
Gdy dojechali na miejsce, Artur zamknął auto i wygrzebał z kieszeni klucze.
- Ostatnie piętro. – Powiedział Artur ochrypłym głosem, otwierając jej drzwi.
Wchodziła powoli po schodach, kołysząc uwodzicielsko biodrami.
Doskonale wiedziała co robi, bo Artur szedł tuż za nią. Wiedziała jak podnieść mu ciśnienie i skierować myślenie na inny tor.
Stanęła przed drzwiami i zaczekała aż Artur ją wyminie, przy okazji mogła otrzeć się o jego biodra. Puścił ją przodem, ale ona odwróciła się do niego i rzuciła na niego wpychając do mieszkania. Nogą zamknęła drzwi, ściągnęła mu marynarkę i zaczęła odpinać pasek.
Uporała się z guzikiem, rozpięła rozporek i klęknęła przed nim. Gdy wzięła go do ust i delikatnie ssała, Artur jęknął i podparł dłonią o drzwi. W międzyczasie Klaudia zrzuciła z siebie żakiet i nie przestawała się nim zajmować. Przesuwała dłonią w górę i dół. Tuż za dłonią przesuwały się usta, a język delikatnie pieścił główkę.
Artur chwycił ją lekko za brodę i kieszeni spodni wyciągnął gumki. Klaudia spojrzała na niego, ale widząc w jego ręku mały kwadracik od razu wiedziała o co chodzi. Położyła się na podłodze i podsunęła sukienkę do góry, szybko ściągnęła majteczki i odrzuciła je na bok. Artur przed nią klęknął i rozchylił jej uda.
Wszedł w nią gwałtownie, ale nie sprawił jej bólu. Jęknęła z rozkoszy i wygięła się w łuk. Artur przesunął dłońmi wzdłuż jej boków i ramion, by chwycić jej nadgarstki w żelaznym uścisku. Wygięła się bardziej, odrywając plecy od podłogi i wystawiając szyję do pocałunków. Artur wgryzł się w jej szyję. Lizał, pieścił i przygryzał, aż oddech Klaudii stał się krótki, urywany. Jęczała coraz głośniej i napinała wszystkie mięśnie. Artur pieprzył ją rytmicznie. Wchodził w nią coraz głębiej i czuł, że zaczyna drżeć.
- Tak mała, jesteś piękna – wyszeptał jej do ucha i w tym momencie Klaudia wybuchnęła intensywnym orgazmem. Po chwili Artur także doszedł w niej i opadł z sił obok niej na dywan.
- Uchhhh...to było coś – wyszczerzyła się do niego, gdy już ich oddechy się uspokoiły.
- Przy Tobie nie mogę się opanować – Artur lekko pocałował ją w czoło.
Podniósł się, podał jej majtki, a gdy je ubrała, pomógł jej wstać.
Artur skierował się do kuchni, a Klaudia rozejrzała się po mieszkaniu. Było ogromne. Wysokie, bez ścian działowych, mnóstwo otwartej przestrzeni, w raczej surowym i nowoczesnym stylu. Przeważała biel ścian, szarość mebli i czarne dodatki. Jedynie na środku pokoju, pomiędzy ogromną czarną rogówką, a kominkiem była naturalnej wielkości imitacja tygrysiej skóry.

Było niesamowite i z racji tego, że było to poddasze, uroku dodawały wszechobecne skosy i ogromna ilość okien przez które było widać rozgwieżdżone niebo. Klaudia poszła do kuchni, żeby pomóc Arturowi, ale parujące jedzenie było już nałożone na talerze.
W porównania do reszty mieszkania kuchnia była krzykliwa i kolorowa. Białe meble kontrastowały z żółtym blatem i ścianami w drobne, granatowo-zielono- czerwone paski.
- Ładnie urządzone.
- Dziękuję – odrzekł Artur i dodał – weź proszę wino.

Klaudia zabrała dwa kieliszki i butelkę białego, półsłodkiego wina. Artur postawił talerze na małej szklanej ławie, której Klaudia wcześniej nie zauważyła. Grillowana pierś z kurczaka i warzywa podsmażone na odrobinie oliwy smakowały wybornie. W tle leciała cicho, zmysłowa muzyka jednak nigdzie nie było widać sprzętu grającego.

Po skończonym posiłku Klaudia mocno zaintrygowana muzyką spytała w końcu:
- Skąd ta muzyka?
Artur uśmiechnął się szelmowsko.
- To właśnie moja dzisiejsza niespodzianka. Chodź – chwycił ją za rękę i poprowadził w kierunku pustej ściany.
Dopiero gdy Klaudia dobrze się przyjrzała, to zauważyła, że są tam drzwi przesuwne umiejętnie wtopione w tło.
Artur przesunął je i jej oczom ukazało się skąpo oświetlone pomieszczenie bez okien. Ściany były pomalowane na rdzawo – brązowy kolor, delikatnie boczne lampki miękko otulały światłem drewniane belki sosnowe jedynie lekko pociągnięte lakierem bezbarwnym. Pomieszczenie było mroczne a jednocześnie nie przerażało do tego stopnia, żeby wywoływać nieprzyjemne skojarzenia z wycieczek szkolnych, gdy Klaudia zwiedzała Średniowieczne lochy..
- Wejdź - Artur delikatnie złapał ją za biodra i stanął tuż za nią. Teraz nie miała odwrotu, ale wiedziała, że Artur nie zrobi nic, czego by nie chciała.
Powoli weszła do pokoju i rozejrzała się. Zanim jej oczy przyzwyczaiły się do przytłumionego oświetlenia Artur przysiadł z boku na fotelu i pozwolił jej się przyzwyczaić do tego miejsca. Mebel, który wybrał Artur przypominał fotel dentystyczny, z tym, że na dole, w okolicach kostek, miał porządne, skórzane pasy i przy nadgarstkach również.
Klaudia wdychała głęboko zapach surowego drewna i rozglądała się po przeróżnych sprzętach.
Stoły z kolumienkami, dyby, materac z rzepami krawieckimi w kilkunastu miejscach, aby unieruchomić ofiarę. Ławy, które miały mechanizm rozciągający. Wszystko wyglądało solidnie i było z drewna zeszlifowanego na gładko, które następnie czymś zaimpregnowano. W kącie pokoju stała komoda z kilkoma szufladami, a obok niej wszelkiego rodzaju i koloru liny i sznury. Naturalny sznurek, obok syntetyczny we wszystkich możliwych kolorach, grubościach i splotach.
Przeszedł ją dreszcz podniecenia i uśmiechnęła się.
- Długo istnieje to pomieszczenie?
- Nie bardzo. W zasadzie niedawno ją skończyłem i chce na Tobie przetestować... – zawiesił głos i podszedł do niej. – Zgodzisz się? – mruknął jej zmysłowo do ucha.
- Skąd masz te wszystkie meble? – już nie mogła ukryć wzbierającego w niej podniecenia.
- Część zrobiona została na zamówienie, a druga część...no wiesz, zdziwiłabyś się co można kupić przez internet – roześmiał się.
- A co to? – podeszła do drewnianego prostokąta rozłożonego na puszystym dywanie. Do niego były przytwierdzone na karabińczykach, skórzane mankiety wyłożone mięciutkim materiałem. Dolna belka była kilkanaście centymetrów nad dywanem.
- Chcesz się przekonać? To ściągnij sukienkę i bieliznę.
Klaudia posłusznie zrobiła o co prosił i stanęła przed nim w samych pończochach.
- A teraz klęknij tutaj – pokazał jej poduszkę, którą w międzyczasie położył na dywan. Artur złapał ja za kostki i przeciągnął po belką. Zapiął mankiety w kostkach i na nadgarstkach, ale Klaudia nadal miała dużo swobody.
- Takim sposobem, to szybko ci się wywinę. – roześmiała się i poruszyła w przód i bok, aby mu to udowodnić.
Artur wstał i poszedł po kawałek deski ze wspornikami, który leżał pod ścianą. Deska była obita skajem i gąbką.
- Raczej nie. – Mrugnął do niej i podłożył jej pod biodra tę podpórkę. Jej górna cześć ud płasko przylegała do deski, ręce były mocno wyciągnięte do przodu, a stopy zablokowane przez deskę na kostkami. Przypominało to pozycję na pieska, ale była od niego zupełnie zależna. Dodatkowo klinami zablokował podpórkę i poszedł po liny. Przeciągnął przez dziury w desce i unieruchomił górną cześć ud. Oprócz tego zabezpieczył linami mankiety wokół kostek . Mocno je naciągnął, w ten sposób, że Klaudia nie mogła się ruszyć. Wymierzył jej lekkiego klapsa w pośladek. Szarpnęła się i jęknęła.
- Ochh...nieeeeee... błagam cię, bądź łagodny! – wyjęczała.
- Oboje wiemy, że tego nie chcesz – Przyklęknął za nią i gładził jej plecy i pośladki, całując, lekko gryząc i wymierzając kolejne klapsy.
Po chwili wstał i poszedł do komody. Wyciągnął kilka rodzajów piór, szczoteczkę elektryczną, szczotkę do włosów i oliwkę. Ponownie za nią klęknął, jednak tym razem nie był to zmysłowy dotyk, bo poczuła pod pachami dziesięć palców nawilżonych oliwką, które bezlitośnie tańczyły po jej nagiej skórze.
- Ahahahahaha... – krzyknęła głośno i próbowała się wyrwać. Była zupełnie bezbronna i pozbawiona możliwości jakiegokolwiek ruchu. Deska z przodu blokowała jej możliwość ucieczki, natomiast Artur przyparł ją mocno biodrami. Krążył palcami w górę i w dół jej ramion, od czasu do czasu łaskotał żebra, by po chwili łaskotać brzuch. Ani na chwilę nie przestawał jej drażnić, ciągle zmieniając miejsca i natężenie ruchu palców. Klaudia głośno się śmiała i próbowała wyrwać, ale na próżno. Artur lekko się od niej odsunął i zaczął delikatnymi, szybkimi ruchami łaskotać jej pośladki.
- Nieeeeeeeeheheheeh – usłyszał tylko jej pisk i kolejna porcję śmiechu.. Miał ją całą dla siebie i zdaną tylko na jego łaskę.
Dał jej chwilę odpocząć, spowalniając intensywność ruchów, jednak dotyk nadal ją drażnił. Mogła tylko nieznacznie się wygiąć w bok, co z resztą próbowała zrobić.
Artur nachylił się w stronę jej ucha i wyszeptał
- Możesz piszczeć ile wlezie...pomieszczenie jest dobrze wygłuszone. – Jego palce znów lekko drażniły jej żebra, boki i pachy, a Klaudia czuła narastające podniecenie. Nie tylko swoje, ale także Artura. Jego męskość napierała na jej biodra, a jego szybszy oddech drażnił jej ucho i wywoływał dreszcz, gdy zbliżał swoje wargi do niej.
- Kochaj się ze mną proszę... – sapnęła.
- Nie tak szybko mała...przecież wiem, że to lubisz... – Zaczął intensywnie poruszać palcami pod jej gładkimi pachami, a ona tylko się szarpnęła i roześmiała.
- Nieeeee, hahahaha, nieee... – wiła się pod nim i śmiała. Napinała każdy mięsień, ale łaskotki odczuwała intensywniej. Gdy wymierzył jej kolejnego klapsa i jeszcze jednego, a później zaczął łaskotać jej wypiętą pupę jej pisk i śmiech był głośniejszy niż Artur przypuszczał.
Podziwiał ten piękny widok. Była wilgotna, zaróżowiona, biel jej skóry kontrastowała z czarnymi pończochami. Artur na chwilę przestał ją łaskotać, by dać jej odpocząć. Położył dłonie na jej biodrach i zanurzył w niej język. Ślizgał nim w górę i dół, zahaczając od czasu do czasu o mały, twardy guziczek.
- ochhhhh... taaak...– Klaudia zajęczała i wypięła się w jego stronę. Zacisnęła dłonie w pięść i wygięła plecy, by ułatwić mu dostęp. – nie przestawaj skarbie... – mruczała, a gdy nagle przerwał tę słodką pieszczotę, Klaudia jęknęła żałośnie
- Nieeee... – odwróciła głowę, ale widziała tylko zarys jego sylwetki kątem oka.
Wziął do ręki sztywne piórko i zaczął drażnić jej łechtaczkę. Przesuwał piórkiem wzdłuż jej płatków i poruszał lekko na boki. Po jakimś czasie piórko zaczęło zwiedzać wyższe i niższe rejony jej intymnych okolic, a Klaudia zrobiła się mokra jak jeszcze nigdy dotąd. Zaczęła drżeć, aż w końcu cała zesztywniała i gdy dochodziła Artur zatopił w niej dwa palce.
Jęknęła głośno i Artur czuł jak jej mięśnie zaciskają się na nim. Poruszał w niej palcami w przód i w tył dociskając w stronę jej brzucha. Nie przestawał aż całkiem się nie uspokoiła i jej ciałem wstrząsnął dreszcz.
Klaudia była oszołomiona, ale szczęśliwa. Dłuższą chwilę uspokajała oddech, a gdy myślała, że to koniec, rozerwał jej pończochy, nalał trochę oliwki na dłonie i posmarował jej stopy.
Klaudia doskonale wiedziała co za chwilę się stanie.
- Proszę Cię, już nie! ... Pieprz mnie!!- błagała go, ale Artur tylko ją uciszył.
- Ciiiii...jeszcze chwilkę Kochanie – powiedział spokojnie i wziął do rąk szczotkę do włosów.
Zaczął nią przesuwać energicznie po całej jej stopie. Pięty, palce, śródstopie...nic nie umknęło jego uwadze, a Klaudia nie mogła opanować śmiechu. Szarpała się i próbowała wyrwać nogę, ale była skutecznie unieruchomiona. Podczas gdy szczotka zajmowała się piętami i śródstopiem, Artur wciskał palce pomiędzy jej paluszki stóp.
- Niiiiiieeeeeeee!!! – dało się słyszeć jej protesty, ale Artur ani na chwile nie przestawał. Po chwili zmienił narzędzie na elektryczną szczoteczkę do zębów i pokój wypełnił jej perlisty śmiech na przemian z piszczeniem. Był tak podniecony, że nie wytrzymał dłużej. Rozpiął szybko spodnie, nałożył gumkę na mocno naprężonego penisa i wbił się w nią mocno.
- Dalej mała, jeszcze raz... – powiedział ochrypniętym głosem i pieprzył ją mocno, wymierzając co jakiś czas klapsa.
Jej oddech stał się urywany, wbiła palce w dywan i po kilkunastu sekundach doszła razem z Arturem.
Opadł na jej plecy i uspokajał oddech, całując ją jednocześnie.

Gdy oboje wyrównali oddechy, Artur rozwiązał ją, wziął na ręce i zaniósł do łazienki.

Po wspólnym prysznicu, resztę wieczoru spędzili na tygrysiej skórze z kieliszkiem w ręku, podziwiając igrające w kominku płomienie...

- Kocham cię...


Koniec!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BlackMoon




Dołączył: 04 Maj 2010
Posty: 4793
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 16:01, 02 Mar 2013    Temat postu:

Czapkę z głowy!

Dodam tylko, że to jedno z niewielu wstawionych tutaj opowiadań, które faktycznie zasługują na dział Erotyczne. Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
szpilka22
Gość






PostWysłany: Sob 16:34, 02 Mar 2013    Temat postu:

Świetna robota! Razz

Mam nadzieję, że po Klaudii przyjdzie pora na następne ofiary Twoich fantazji? Very Happy
Powrót do góry
sleepy86




Dołączył: 02 Lip 2012
Posty: 947
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Stolica
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 16:46, 02 Mar 2013    Temat postu:

Na pewno Szpilka. Moja fantazja ma tutaj szerokie pole do popisu Smile

i cieszę się, że dzięki wam mogę lepiej pisać. Wyciągnęłam wnioski z waszych wypowiedzi, więc jeśli są jakieś sugestie zastrzeżenia, to śmiało piszcie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
szpilka22
Gość






PostWysłany: Sob 16:56, 02 Mar 2013    Temat postu:

Sugerowałabym, w miarę możliwości, o stosowanie zamiennych słów aby unikać powtarzania tych samych w jednym zdaniu. Ale to taki drobny szczególik. Wink
Powrót do góry
sleepy86




Dołączył: 02 Lip 2012
Posty: 947
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Stolica
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 17:02, 02 Mar 2013    Temat postu:

OK. Czytałam i poprawiałam przed wstawieniem, ale mogło mi umknąć kilka zdań.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
szczepantrzeszcz2
Złote Pióro
Złote Pióro



Dołączył: 02 Paź 2012
Posty: 382
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 20:02, 02 Mar 2013    Temat postu:

szpilka22 napisał:
Sugerowałabym, w miarę możliwości, o stosowanie zamiennych słów aby unikać powtarzania tych samych w jednym zdaniu. Ale to taki drobny szczególik.


Szczególik wcale nie jest taki drobny. Zwłaszcza, że dobrze napisane. A im tekst lepszy tym bardziej kłują drobne błędy.

Przeczytać warto było.
Dzięki.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Aros




Dołączył: 05 Wrz 2012
Posty: 794
Przeczytał: 6 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 19:55, 04 Mar 2013    Temat postu:

Bardzo fajna końcówka Smile Oby tak dalej Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lady Black




Dołączył: 17 Lis 2011
Posty: 1399
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Darkness
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 20:13, 05 Mar 2013    Temat postu:

Przepraszam Black, ale czytając to opowiadanie cały czas mam na myśli Ciebie. Cóż, zbieżność imion. Wink

A co do samego opowiadania, rozkręciła się nam autorka na dobre. Szkoda tylko, że u szczytu literackiego kunsztu dzieło to uwieńczono napisem KONIEC. Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
szczepantrzeszcz2
Złote Pióro
Złote Pióro



Dołączył: 02 Paź 2012
Posty: 382
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:29, 05 Mar 2013    Temat postu:

Lady Black napisał:
... Szkoda tylko, że u szczytu literackiego kunsztu dzieło to uwieńczono napisem KONIEC...


A może nie szkoda.

Jest już po sesji. Jak zechce, coś jeszcze napisze.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Polskie Forum Łaskotek Strona Główna -> Erotyczne Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 phpBB Group

Chronicles phpBB2 theme by Jakob Persson (http://www.eddingschronicles.com). Stone textures by Patty Herford.
Regulamin