Forum Polskie Forum Łaskotek Strona Główna Polskie Forum Łaskotek

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy     GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Co z BDSM potrafili byście zaakceptować itd

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Polskie Forum Łaskotek Strona Główna -> Pogawędki / Fetysze
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
DarkSide
Moderator



Dołączył: 20 Kwi 2014
Posty: 284
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: okolice Warszawy
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 2:17, 29 Kwi 2014    Temat postu: Co z BDSM potrafili byście zaakceptować itd

Moje pytanie brzmi: Co ze sfery BDSM potrafili byście zaakceptować i czy zdarzyło się Wam przekraczać granice?

Zacznę od siebie. Moim głównym upodobaniem jest spanking i mam te skłonności (czy zboczenie, jak mawiają niektórzy) od dziecka, z tym że moje fantazje dotyczyły tylko bicia po pupie. Że bezproblemowo i z radością zaakceptował bym tickling (mimo, że nigdy nie kojarzyłem go bespośrednio z erotyką), to chyba oczywiste Wink , ale z innym rozszerzeniami miałem problemy Confused . Tak się złożyło, że kiedyś przez okres ok 9 miesięcy spotykałem się z kobietą, która lubiła znacznie więcej elementów BDSM niż ja, (a to co ja, to też w znacznie większym i szerszym ode mnie zakresie Wink ) więc zostałem nieźle przetestowany Wink . I kilka granic udało mi się przekroczyć (czyli, że dziś potrafiłbym zrobić coś, co wcześniej wykluczałem). A oto lista moich dokonań.
1) Chłosta innych części ciała niż pośladki, z tym że te najbardziej wrażliwe jak piersi czy łono, to tak raczej symbolicznie Wink
2) Uderzenie kobiety w twarz w czasie sesji (naturalnie nie z rozmachem, tylko tak żeby jej nie uszkodzić, czyli innymi słowy spoliczkowanie)
3) Przytrzymanie, czy nawet szrpanie zawłosy (oczywiście tak, by ich nie powyrywać Wink )
4) Użycie ostrzejszych narzędzi, jak np. trzcinka, kijek i mocniejsza chłosta, zostawiająca większe ślady, niż te, które były dla mnie akceptowalne początkowo (trudno mi to opisać słowami, jak coś niejasne, to pytajcie).
5) Zabawy z prądem (ale niezbyt ostro). Wyjaśniam, że nie chodzi o podłaczenie kogoś do gniazdka 220v Razz , tylko induktora produkującego impulsy elektryczne.
6) Rozgrzany wosk i krępowanie (z tym w zasadzie nie miałem żadnych problemów)

A teraz Wy się pochwalcie Smile .


Ostatnio zmieniony przez DarkSide dnia Wto 2:54, 29 Kwi 2014, w całości zmieniany 7 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Charon




Dołączył: 16 Kwi 2014
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: zabłądziłem w internetach
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 17:13, 29 Kwi 2014    Temat postu:

O! Dobry temat Smile

Praktyki nie mam za dużo za sobą, także nigdy nie zdarzyło mi się przekroczyć żadnej granicy. Wiązałem zaledwie dwie partnerki, które wielkimi fankami bdsm nie były i o przekonaniu ich do czegoś więcej, raczej nie było mowy.

Jak daleko bym się posunął? Lubie strasznie perspektywę związanej, uległej partnerki, za zakneblowanymi ustami i zasłoniętymi oczami. W drugą stronę miałbym problemy by się przekonać, do tego by być na łasce drugiej osoby, ale wszystko kwestia zaufania i dogadania, więc okey.
Biczowanie, łamane przez zadawanie lekkiego bólu - także bym się zgodził, w jedną i drugą stronę, wiem że odpowiednio zadany ból potrafi pobudzić czy nawet podniecić.
Wosk mnie intryguje, w dodatku jak dowiedziałem się od bieglejszej koleżanki, trzeba mieć baczenie na świece którymi będzie się bawić. Z niektórych wosk po zlaniu zastyga bardzo szybko (i w zasadzie tak powinno być), a z innych długo jest w formie płynnej, co przynosi więcej bólu niż być powinno.
Szarpanie za włosy to jest część bdsm? Shocked Ja to zawsze uważałem, tylko za zabawę na "ostro", bez jakichkolwiek dalszych zabiegów, czyli powiedzmy stopień niżej jak bdsm Wink
Ciekawi mnie także petplay, kobieta z obroża i podobne gadżety, coś w rodzaju roleplay, jednak bez jakiegoś poniżania, zwierzętom też należy się szacunek Wink Razz
Zabawa w 3kę także dopuszczam, oczywiście z dwoma kobietami, obiema uległymi bądź dominującymi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BlackMoon




Dołączył: 04 Maj 2010
Posty: 4793
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 19:01, 29 Kwi 2014    Temat postu:

Prawdę mówiąc poza ticklingiem, który również podciągam pod BDSM, na pewno dodałbym bondage. W końcu obie te opcje często idą w parze. Knebel i opaska na oczy są do zaakceptowania. Innych form, może jeszcze poza adoracją stóp, nie próbowałem i myślę, że raczej już nie spróbuję.

Choć kto wie, wszystko przede mną... Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
DarkSide
Moderator



Dołączył: 20 Kwi 2014
Posty: 284
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: okolice Warszawy
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 9:30, 01 Maj 2014    Temat postu:

Charon napisał:
O! Dobry temat Smile

Wosk mnie intryguje, w dodatku jak dowiedziałem się od bieglejszej koleżanki, trzeba mieć baczenie na świece którymi będzie się bawić. Z niektórych wosk po zlaniu zastyga bardzo szybko (i w zasadzie tak powinno być), a z innych długo jest w formie płynnej, co przynosi więcej bólu niż być powinno.
Szarpanie za włosy to jest część bdsm? Shocked Ja to zawsze uważałem, tylko za zabawę na "ostro", bez jakichkolwiek dalszych zabiegów, czyli powiedzmy stopień niżej jak bdsm Wink
Ciekawi mnie także petplay, kobieta z obroża i podobne gadżety, coś w rodzaju roleplay, jednak bez jakiegoś poniżania, zwierzętom też należy się szacunek Wink Razz
Zabawa w 3kę także dopuszczam, oczywiście z dwoma kobietami, obiema uległymi bądź dominującymi.


Co do wosku i różnego rodzaju świec, to przed zastosowaniem najlepiej jest sprawdzić działanie na sobie - ja zawsze tak robiłem.
Szarpanie za włosy, podobnie jak uderzenie w twarz, to pewien element brutalności. Dość trudno to zrozumić, ale niektóre kobiety bardzo tego potrzebują. Odbiera im to pewność siebie, świadczy o zdeterminowaniu i sile osoby dominującej, i pewnie coś jeszcze.
Co do petply, to nie sprawdził bym się w tych zabawach przede wszyskim dlatego, że dostał bym otrego ataku śmiechu Smile .
Kiedyś z moją znajomą trochę z nudów a trochę dla zabawy zaczęliśmy zabawę w domincja/uległość. Skończyło się obopólnym pokładaniem się ze śmiechu już we wstępnej fazie Laughing .


Ostatnio zmieniony przez DarkSide dnia Czw 9:31, 01 Maj 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość







PostWysłany: Czw 11:01, 01 Maj 2014    Temat postu:

Nie mam wielkich doświadczeń i choć nie wykluczam, że jakiejś osobie uda się przekonać mnie do wielu wyżej wymienionych "zabaw", to na chwilę obecną np.wosk ani trochę mnie nie pociąga. Klapsy, chłosta owszem (nie tylko dłońmi), ale raczej tylko po pupie:) Ta część ciała jest wg mnie wprost stworzona do tego, podobnie jak np. stopy prowokują u mnie od razu myśli łaskotkowe. Tak więc: wiązanie, łaskotki, klapsy, chłosta, lekkie "dźganie" czymś ostrym (bez naruszania skóry) np stóp, pokrzywy (pośladki, nogi) i rzecz jasna całe mnóstwo zabaw i odgrywanych ról, które można łączyć z nimi (kara za coś, nagroda za wygraną, wymyślanie różnych żądań pod groźbą kary itp.). Tu inwencja jest nieograniczona:)
Powrót do góry
DarkSide
Moderator



Dołączył: 20 Kwi 2014
Posty: 284
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: okolice Warszawy
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 16:14, 01 Maj 2014    Temat postu:

tajemniczy napisał:
Nie mam wielkich doświadczeń i choć nie wykluczam, że jakiejś osobie uda się przekonać mnie do wielu wyżej wymienionych "zabaw", to na chwilę obecną np.wosk ani trochę mnie nie pociąga. Klapsy, chłosta owszem (nie tylko dłońmi), ale raczej tylko po pupie:) Ta część ciała jest wg mnie wprost stworzona do tego, podobnie jak np. stopy prowokują u mnie od razu myśli łaskotkowe. Tak więc: wiązanie, łaskotki, klapsy, chłosta, lekkie "dźganie" czymś ostrym (bez naruszania skóry) np stóp, pokrzywy (pośladki, nogi) i rzecz jasna całe mnóstwo zabaw i odgrywanych ról, które można łączyć z nimi (kara za coś, nagroda za wygraną, wymyślanie różnych żądań pod groźbą kary itp.). Tu inwencja jest nieograniczona:)


Mnie wosk sam w sobie też nie nęci. Podobnie jak uderzenie w twarz, czy bicie w inne części ciała, niż pupa (dla mnie też idealne miejsce służące do tego celu Smile ). Ale BDSM to dla mnie wspólne przeżycię, więc odczucia drugiej strony są dla mnie nie mniej ważne, niż moje. Dlatego, gdy dowiadywałem się, że dla kobiety jakiś element jest b.ważny i że jego obecność na klimatycznym spotkaniu jest jej b.potrzebna i wywołuje u niej dreszcz podniecenia, to od razu odczuwałem ochotę, by kiedyś być sprawcą tych jej miłych odczuć Very Happy . I jeśli nie czułem specjalnych oporów, to starałem się stanąć na wysokości zadania Razz . A czasem nawet jak początkowo czułem jakieś opory (np odnośnie uderzenia w twarz), to po pewnej pracy nad sobą, udawało mie się je przezwyciężyć.
Gwoli uzupełnienia tego, co podałem w 1-szym poście dodam, że też zaakceptowałbym dotyk/ukłucie ostrym przedmiotem bez kaleczenia skóry, ale już używanie pokrzyw - niekoniecznie... Bałbym się, że przy okazji sam się mogę poparzyć, a bardzo tego nie lubię Wink ).
Co do role playing, to owszem, ale tylko do pewnego stopnia. W wymyślnych czy egzotycznych scenariuszach, z jakąś ekstra charakteryzacją, typu np patrycjusz i niewolnica, władca haremu i nałożnica itd itp raczej bym się nie sprawdził. Ludzie, którzy nie są zawodowymi aktorami raczej mają problemy z dobrym wejściem w rolę i chyba trudno było by mi zachować powagę. Tak że mogło by się zakończyć na nieopanowanym śmiechu z mojej strony Laughing .


Ostatnio zmieniony przez DarkSide dnia Czw 16:17, 01 Maj 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lady Black




Dołączył: 17 Lis 2011
Posty: 1399
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Darkness
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 18:12, 05 Maj 2014    Temat postu:

Ze swoich doświadczeń mogę jedynie napisać jakie praktyki kręciły moich klientów. Smile

Poza oczywistym bondage, kneblem czy opaską na oczy ( czasami przy takim zestawie stosowałam na niewolnikach tickling ) głównie był trampling ( chodzenie po niewolniku, najczęściej w szpilkach ), chłosta, elektrowstrząsy, przypalanie woskiem, adoracja stóp i butów, piss ( scat'u nie stosowałam, widocznie nie trafiłam na aż tak perwersyjnych klientów ), tortury jąder i penisa, etc. Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ehnaton




Dołączył: 08 Sie 2011
Posty: 19
Przeczytał: 13 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 22:45, 06 Kwi 2015    Temat postu:

W przypadku BDSM ciężko w ogóle mówić o granicach. To właściwie jak z epokami historycznymi. Żył sobie człowiek spokojnie w tej Starożytności, płacił podatek cesarzowi a nagle przychodzi jakiś dzikus w skórach, wali po mordzie, podpala chałupę a na pytane "Dlaczego?" odpowiada "Bo tera Średniowiecze". tutaj granice są naprawdę płynne i czasami zmieniają się już w trakcie zabawy.
BDSM to nie tylko kwestia fizyczna, ale też psychiczna. I to tutaj a nie w grubości bata są granice. Chyba najważniejszą granicą, której po prostu nie jestem w stanie przekroczyć (i nawet tego nie chcę) jest kwestia jakiegokolwiek upokorzenia partnerki. Nawet jeżeli sama by tego chciała, wiedziałbym, że ją to podnieca, że na to liczy nie jestem w stanie przekroczyć takich granic. Nawet, jeżeli wcześniej ustaliliśmy, że coś takiego ma mieć miejsce nie jestem w stanie tego wykonać. Jest to dla mnie tak... nie wiem jakiego użyć słowa... niech będzie nie do przyjęcia (nikomu nie włażę do sypialni - każdy robi co mu się podoba, używam określenia tylko w odniesieniu do siebie), że w ciągu sekundy zabija jakiekolwiek podniecenie.
Wiązanie, zasłanianie oczu, forced orgasm, uderzanie w twarz, podduszanie, denial, łaskotki, odgrywanie ról, orgasm challenge, rezygnacja z safeword itd, itp co tylko przyjdzie do głowy. Jeżeli obojgu nam to odpowiada, podnieca nas i daje radochę nie ma problemu - bawimy się bo seks to dobra zabawa.
Ale sama myśl, że miałbym np. założyć partnerce obroże i smycz albo podać miskę z wodą na podłodze - odnoszę się w tym momencie do zboczeń i zachowań, które znam i o których słyszałem w realu - sprawia, że do końca dnia dnia tracę jakąkolwiek ochotę na seks.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
turuto




Dołączył: 16 Sty 2015
Posty: 57
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 10:40, 09 Kwi 2015    Temat postu:

Próbowałem w życiu trochę bondage i szybko się znudziło. Co z tego, że partnerka ma ręce związane, skoro z uwolnionymi też leży jak kłoda - taki typ. Klapsy - ciężko wyczuć ten moment, kiedy podniecają, a nie bolą. O wosku i innych skomplikowanych perwersjach nawet nie pomyślałem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
DarkSide
Moderator



Dołączył: 20 Kwi 2014
Posty: 284
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: okolice Warszawy
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 1:57, 10 Kwi 2015    Temat postu:

Nawet bardzo bolesne klapsy mogą też podniecać Wink. A wosk zawsze wydawał mi się dość niewinną zabawą. Kiedyś często wyłączali prąd, wtedy trzeba było zapalać świece i przy okazji odpalania jednej od drugiej nieraz nakapałem sobie na palec. Nie było to nic strasznego, nawet takie miłe ciepełko Smile.
Chyba że chodzi o coś bardziej wyrafinowanego, powodującego oparzenia. Mało wiem na temat zabaw z woskiem, bo ten temat nigdy mnie specjalnie nie kręcił.

ehnaton napisał:
Ale sama myśl, że miałbym np. założyć partnerce obroże i smycz albo podać miskę z wodą na podłodze - odnoszę się w tym momencie do zboczeń i zachowań, które znam i o których słyszałem w realu - sprawia, że do końca dnia dnia tracę jakąkolwiek ochotę na seks.

Raczej byłbym ostrożny, w nazywaniu tego zboczeniem, bo niby co ma decydować o zakwalifikowaniu czegokolwiek do takowych. Granice naszej akceptacji są przecież czymś subiektywnym.
Ja też nigdy nie zgodził by się na coś takiego, co opisujesz. Zwyczajnie nie sprawdził bym się ;D. Jestem pewien, ze już podczas zakładania partnerce obroży pokładał bym się ze śmiechu, a chyba nie o to chodzi w tych zabawach Smile.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ehnaton




Dołączył: 08 Sie 2011
Posty: 19
Przeczytał: 13 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 0:07, 11 Kwi 2015    Temat postu:

Cytat:
Raczej byłbym ostrożny, w nazywaniu tego zboczeniem, bo niby co ma decydować o zakwalifikowaniu czegokolwiek do takowych. Granice naszej akceptacji są przecież czymś subiektywnym.


Przepraszam, zagalopowałem się. Dziękuję za zwrócenie uwagi. I piszę to całkowicie szczerze. Jeżeli komuś coś odpowiada i obie strony się na to zgadzają, mogę się tylko od tego odpieprzyć, bo to nie moja sprawa. Mam nadzieję, że nikogo nie dotknąłem tym, co napisałem.
Dla mnie w tym miejscu pojawia się nieprzekraczalna granica, ale dla kogoś innego to normalne w sypialni. Pewnie dla mnóstwa osób zboczeniem jest to co opisałem a co mi odpowiada.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Polskie Forum Łaskotek Strona Główna -> Pogawędki / Fetysze Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 phpBB Group

Chronicles phpBB2 theme by Jakob Persson (http://www.eddingschronicles.com). Stone textures by Patty Herford.
Regulamin