Forum Polskie Forum Łaskotek Strona Główna Polskie Forum Łaskotek

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy     GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Nieoczekiwanie spełnione fantazje cz.2

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Polskie Forum Łaskotek Strona Główna -> Erotyczne / Opowiadania BDSM
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
teasedenial




Dołączył: 24 Lip 2014
Posty: 9
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 23:13, 29 Lis 2018    Temat postu: Nieoczekiwanie spełnione fantazje cz.2

Kasia powoli odzyskiwała świadomość. Jej ostatnim zapamiętanym wydarzeniem był późny powrót do domu z imprezy. Gdy weszła do pokoju, ktoś ją zaatakował przystawiając broń do pleców. Nie zdążyła przyjrzeć się napastnikowi. Słyszała jedynie polecenia, a właściwie rozkazy. Po głosie poznała, że napastnikiem była kobieta, prawdopodobnie o wiele starsza od niej. Błyskawicznie zasłonięto jej oczy, rozebrano, a następnie przywiązano nagą do krzesła. Włamywaczka torturowała ją łaskotaniem i oralnymi pieszczotami, aż do osiągnięcia najmocniejszego orgazmu w życiu. Zemdlała z wyczerpania i niedoboru tlenu.

Teraz budziła się. Poczuła ciepłą i delikatną dłoń, gładzącą wewnętrzną stronę uda. Usłyszała głos... ciepły i melodyjny. Dochodził z prawej strony, tuż obok niej.

„O, wreszcie dochodzisz do siebie. Już zaczynałam się martwić. Miło w końcu poznać Cię osobiście.”

Umysł Kasi był jeszcze splątany, lecz nawet z zamkniętymi oczami czuła, że jest naga. Otworzyła powieki, dostrzegając przed sobą zamgloną postać. Dostosowanie ostrości wzroku okazało się dość kłopotliwe. Starała się skupić oczy na niewyraźnej sylwetce nieznajomej, równocześnie próbowała odsunąć się od niej jak najdalej. Nie potrafiła się jednak ruszyć.
.
Oczywiście próbowała dalej. Wierciła się, napinała, wyrywała w myśl zasady „uciec za wszelką cenę”. Szybko pojęła, że naprawdę efektywnie pozbawiono ją zdolności ruchu. Rozejrzała się z niepokojem. Na szczęście rozpoznała pomieszczenie. Była to sypialnia jej rodziców. „Wciąż jestem w domu. Czyli jest jeszcze nadzieja” – pomyślała.

Kasi chwilę zajęło połapanie się w sytuacji. Leżała na plecach, pośrodku dużego łóżka z metalowymi ozdobnymi okuciami na krawędziach. Jej ciało było rozpostarte na kształt litery „x”. Ręce i nogi okazały się solidnie unieruchomione, bowiem na nadgarstkach oraz kostkach nastolatki znajdowały się ciężkie skórzane kajdany, które za pomocą przywiązanych lin, napinały kończyny w kierunkach rogów łóżka.

Kasia jeszcze raz spojrzała na sprawczynię całego zamieszania, gdy ta zakładała właśnie opaskę z czarnej skóry. Tym razem na jej udo, tuż powyżej kolana. Bezsilna nastolatka zignorowała to. Skupiła się na wyglądzie porywaczki. Czarnowłosa, nieznajoma nie miała na sobie zbyt wiele. Prześwitujący, koronkowy stanik skrywał jędrne, całkiem spore piersi. Przez delikatny materiał prześwitywały stwardniałe sutki. Kompletu dopełniały bawełniane sportowe majtki, a nogi kobiety pokrywały pończochy ze wzorkiem. Wszystko w tym samym, czarnym kolorze. Ciało nieznajomej było w niezłej formie. Co wprawdzie nie miała co figury idealnej, ale nie było się też czego wstydzić. Patrząc na mocno opaloną skórę kobiety, Kasia zauważyła zarys dobrze wyrzeźbionych mięśni.

„Nic więc dziwnego, że z łatwością mnie powaliła i związała.” – pomyślała.

Spojrzała na jej twarz… Wyglądała na około 40 lat, sądząc po lekkich zmarszczkach pod oczami. Mocno podkreślone oczy i czerwona szminka dodawały jej charakteru. Koniec końców, napastniczka wydała się nastolatce dość atrakcyjna.

Kasia poczuła szarpnięcie w miejscu zakładanej na kończynę opaski - jej noga momentalnie została odciągnięta w bok. Kolano skierowało się w stronę krawędzi łóżka… I nie dało się już nim ruszyć, gdyż brunetka przywiązała je do ramy łóżka, tuż pod materacem.

„Nyyyeee.. Ssso rrobysss? Zosthw mnyyyeee!” – Kasia próbowała protestować, lecz w jej ustach znajdował się jakiś twardy obiekt. Zakłopotana, skupiła się na nim.
Żuchwę miała szeroko rozwartą, ale mimo tego mogła swobodnie poruszać językiem. Dopiero suchość w gardle i strużki śliny spływające po policzku pomogły jej zrozumieć. To musiał być knebel z pierścieniem, szerzej znany jako ring-gag. Widziała go wiele razy, oglądając w Internecie porno o tematyce bondage. Znów zaczęła się wiercić, jednak niewiele wskórała z uwagi na dość restrykcyjną pozycję, w której była związana.

“No już, już!” – nieznajoma kobieta w końcu odezwała się do niej. „Możesz się szarpać, jeśli chcesz. Wręcz zdziwiłabym się, gdybyś nie spróbowała. Ale nie chcę też, byś zrobiła sobie krzywdę. Postaraj się trochę uspokoić, dobrze?”

Kasia posłuchała… Oddychając już wolniej, pozwoliła na założenie kolejnych więzów. Z lękiem patrzyła na dwa razy starszą porywaczkę, gdy ta zaczęła zakładać opaskę na drugie udo swojej ofiary, tuż nad kolanem.

„Heho ode mnhe chsess??” - wycedziła niewyraźnie zakneblowana dziewczyna. „Hemu mi to robishhh?.

O!.. bardzo dobrze, moja droga. Widzę, że już zaczynasz myśleć trzeźwo.” – Powiedziała naciągając linę do drugiej krawędzi łóżka, rozwierając tym samym kolana porwanej dziewczyny tak szeroko, jak to było możliwe. Mięśnie ud Kasi zostały naciągnięte do granic możliwości, na skraju bólu.
„Na chwilę obecną możesz mi mówić Pani Moniko”

„Moniho?” – Kasia spytała niewyraźnie. Coś zaczęło jej się przypominać.

“Nie! Dla ciebie jestem Panią Moniką.” – wycedziła oburzona. „Już Ci mówiłam, gdy byłaś związana na krześle... Przypuszczam, że byłaś zbyt zaaferowana łaskotkami, które ci aplikowałam, hmmm? No trudno, wygląda na to, że muszę się ponownie przedstawić… Niedawno szukałaś w internecie dominy… długo opowiadałaś o tym, że masz fantazje o byciu sex niewolnicą dla starszej kobiety. Nakręciłaś mnie tą całą gadaniną. Wysłałaś mi swoje nagie zdjęcia, nawet umówiłaś się ze mną na spotkanie… Ale nie przyszłaś! A ja baaaaardzo nie lubię, gdy marnuje się mój czas. Więc odnalazłam cię. Nie było to trudne. Odrobiłam też “pracę domową”. Zbierając o Tobie informacje przypadkiem dowiedziałam się, że zostaniesz całkiem SAMA na ponad dwa tygodnie. Postanowiłam zadziałać.”

Kasia zerknęła na nią z wielkimi oczami. Nie kryła zaskoczenia.

„Tak, wiem o Tobie dużo! Na przykład, że twoi rodzice pojechali na długie wakacje. Wiem też, że nie masz żadnych obowiązków… szkoła się skończyła, nie pracujesz, nadchodzą wakacje. Nikt nie będzie cię szukał. Przez ten czas zostaniesz moją niewolnicą; czy tego chcesz, czy nie.” – Domina, kończąc wypowiedź zaczęła muskać opuszkami palców ciało porwanej.

Kasia wzdychała głęboko, próbując zignorować molestujące dłonie. Nie chciała pokazać, jak dużo przyjemności sprawiał jej ten dotyk. Niestety, gdy palce Dominy zaczęły drażnić wrażliwe sutki, nie mogła powstrzymać cichego jęku. Oczy zrolowały się pod powiekami.

„Heho ode mnhe chsess??” – dochodząc do siebie spytała ponownie dziewczyna. Starała się jak mogła, by jej głos brzmiał silnie i dumnie, pomimo zupełnej nagości i niewygodnego knebla w ustach.

“Czego chcę? Sama jeszcze nie jestem pewna… na razie potraktujmy tę sytuację, jako test.”

Kasia spojrzała na nią pytająco.

„Tak, Chciałabym sprawdzić czy miałam rację co do ciebie. Chcę sprawdzić czy będę w stanie nagiąć twoją wolę, byś spełniała WSZYSTKIE moje zachcianki…” – spojrzała na zaniepokojoną twarz porwanej.

Uśmiechając się złowieszczo kontynuowała: „Już tłumaczę. Lubię sprawować totalną władzę; chcę nieustannie drażnić zmysły swojej ofiary. O przepraszam za dobór słów, miałam powiedzieć ‘podopiecznej’, Hehe... Ale o czym ja to mówiłam… aha! Bardzo interesuję się psychologią i psychologicznymi aspektami kontroli nad kimś. Uwielbiam frustrować, trzymać na skraju orgazmu… Wbrew pozorom jest to bardzo trudne zadanie, trzeba zwracać uwagę na wiele sygnałów z ciała; umieć przerwać w odpowiednim momencie….” – zamyśliła się, robiąc chwilę pauzy.
„I wiesz, czego się nauczyłam przez te wszystkie lata? Że do kontroli orgazmu wspaniale spisują się łaskotki. Ale tego już zdążyłaś doświadczyć na własnej skórze, prawda? hahaha. Co jeszcze.. A, wiem! Lubię też torturować poprzez nadmierne stymulowanie. Słyszałaś już kiedyś o wymuszaniu orgazmów, hmm? Pewnie zastanawiasz się, czemu to ma być tortura?” – spojrzała pytająco, po czym sama odpowiedziała: „Otóż przeżywanie kolejnych orgazmów jeden za drugim to bardzo intensywne przeżycie i w pewnym momencie staje się bardziej bolesne niż przyjemne. Ale nie będę ci teraz tego wyjaśniać...”

Kasia dobrze wiedziała, o czym mówiła Domina. Wiedziała AŻ za dobrze. Na jej twarzy pojawił się rumieniec, a oczy przeszkliły się wymownie.

“Pewnie się zastanawiasz, co się z tobą stanie, jeśli przejdziesz ten test, co? Proponuję jednak żebyśmy nie uprzedzały faktów. Czas na twój egzamin, pierwszy z wielu…” - sięgając pod łóżko, domina wyciągnęła dwa szpiczaste piórka i siadła u stóp bezbronnej rudowłosej.

Kasia była przerażona. Potrząsała głową jak opętana, krzyczała przez knebel: „Nnyyy! Nnnnnyyyyy!’. Desperacja przeszywała jej ciało. Tak bardzo chciała uciec przed nieuniknionym. Nagle czubki piór zetknęły się z podeszwami małych, szerokich stópek. Zniekształcony kneblem śmiech wypełnił pokój: “Hahahahaahaa! HaaaaHhaha Haaa haha khe, khe! Hahahaaaa! aaaaaaaa! Khe kheeheheeee”

Domina była zachwycona. Łaskocząc, obserwowała z zainteresowaniem rudą, filigranową nastolatkę. Bawiło ją, jak młoda podkurczała palce stóp, jak trzęsła się na boki. Szeroko otwarte, przeszklone oczy błagały o litość. Dźwięki wydawane przez torturowaną były muzyką dla jej uszu.

“Haaahaaa! Hyhyhy HaAAAa! HAhaaahahaha! Khe Khe! AAAAaa! Nyyyy!! Haaahahahaaa!”

Pani Monika wiedziała, że dziewczyna nie znosi tego dobrze. Kasia kasłała, krzyczała ze śmiechu, wyrywała się… I to było w tym najpiękniejsze. Patrzyła zafascynowana, gdy małe, jędrne piersi maturzystki trzęsły się pod wpływem łaskotkowej tortury. Zwróciła też uwagę na jej krocze; szeroko rozłożone uda sprawiły, że wargi sromowe Kasi rozwarły się na boki, a cipka zaczynała z podniecenia produkować półprzezroczystą miłosną wydzielinę.

Dopiero po dłuższej chwili zmieniła taktykę, tym razem szorując długim piórkiem pomiędzy palcami stóp. Nastolatka okazała się bardzo wrażliwa na te tortury:

“Haaaha! Aaaaa! mmmhhhm! Hahaha Haaa HAaa! AAAaaaaa! Aaaaaaaa!”

Domina w amoku, z zaciśniętymi zębami łaskotała czułe punkty. Okazjonalnie zerkała na niewolnicę, by sprawdzić czy więzy aby na pewno wytrzymują. Po upewnieniu się, że wszystko trzyma się idealnie, wróciła wzrokiem na torturowane łaskotkami małe stopy o połyskujących na czerwono paznokciach.

Dziewczyna wciąż wrzeszczała:
“Nyyyyyy! Hahahahaahaa! Aaaaaa! Nyyy! Haaaa! Haha Haaa hahahahaha! Oh! Oh! Haahaaahaaaaaa”

Paręset pociągnięć później zaległa cisza. Biedna Kasia walczyła o oddech, jej płuca płonęły żywym ogniem od silnego śmiechu. Leżała bezwładnie, patrząc z przerażeniem na sadystyczną Dominę ze złowieszczym uśmiechem na ustach. Ta klęknęła między jej nogami i rzekła:

“Wiesz, dowiedziałam się czegoś nowego o tobie. Zaobserwowałam coś, gdy byłaś przywiązana do krzesła, a ja zabawiałam się twoi ciałem.”

“Czeho sie dowiedhalas?” – spytała cicho i bełkotliwie przez ring-gag, zupełnie jakby bała się odpowiedzi.

Pani Monika tłumaczyła swoje przemyślenia miłym, delikatnym głosem: “Oj, wielu rzeczy. Na przykład tego, że im bardziej cię unieruchomiłam, tym bardziej rosło twoje podniecenie. Na początku myślałam, że to ze strachu, ale nie bardzo mi to pasowało. Zarumienione policzki, szybszy oddech – no dobrze. Ale stwardniałe sutki, opuchnięta i przekrwiona łechtaczka oraz soczki wydobywające się z cipki… Przyznaj, że nie da się tego inaczej zinterpretować. Ciebie po prostu kręci uczucie bezsilności.”

Niższym już tonem skonkludowała:
- „Wiesz, umiem czytać ze związanej kobiety jak z otwartej książki. Widzę oczy, usta, mowę ciała, odruchy. Jestem w stanie dość precyzyjnie określić, co lubią, a czego nienawidzą moje niewolnice. I tu przechodzimy do kolejnego spostrzeżenia… Nienawidzisz łaskotek. Bardzo. Lecz kiedy torturuję cię piórkiem, uczucie bezsilności paradoksalnie także osiąga w tobie maksimum. A bezsilność Cię podnieca. Dobrze wiedzieć, że łaskotki to dla ciebie zarówno męka jak i źródło podniecenia. Mam zamiar to wykorzystać!”

Dziewczyna głośno zaprotestowała trzęsąc głową na boki: „NNyyyy! NNNNNyyyyyyy!”

Domina zignorowała reakcję podwładnej i przeszła do czynów. Diabelskie piórka wycelowały pachwiny związanej. Poruszając krawędziami w górę i w dół wzdłuż warg sromowych, piórka powoli doprowadzały nastolatkę do szału:

- “Nyyyyyy! Hahahahaahaa! Aaaaaa! Nyyy! OH! Oh! Haaaa! Haha! Hahahaha! OHH! Haaa hahahahaha! Ahhhh!”

Kasia tak bardzo chciała uciec od subtelnego dotyku... Każde pociągnięcie krawędzią pióra powodowało podrygiwanie jej ciała. Domina celowała piórkami coraz bliżej cipki, aż w końcu ich krawędzie natrafiły na mięsiste, dość szerokie wargi sromowe. Śmiech przekształcił się w dziwaczne pokrzyki:

“YyyyyHhh. Ooohh. Heheeeheee. YyyyHh. Yhh! Oh! OHH! Yhhh!”

Teraz to nie były już tylko łaskotki. Każdy dotyk piórka na jej delikatnej skórze krocza był tak intensywny jak muśnięcie szpilką. Cipkę związanej Kasi ogarniało nieprzyjemne uczucie swędzenia. Tak bardzo chciała się tam podrapać, ulżyć sobie… nawet zemdleć. Cokolwiek, by przerwać tę męczarnię. Wciąż wrzeszczała:
- Hahahahaahaa! Nyyy! Oh! Haahaa! Haha Haaa Yhhh! Yhhhh! YYYYYYY! OH OH! Hahahahaaaaaa! Oh!!! Oh!!!”

Faktycznie, tortury działały na nią dwojako. Im bardziej się wierciła w więzach, tym mocniej przenikał ją dreszcz rozkoszy. Czuła, że jej krocze pulsuje. Erotyczne napięcie rosło w zaskakującym tempie. Niestety spiczaste czubki skutecznie mijały łechtaczkę… A wystarczyłoby parę pociągnięć… może nawet jedno!

Oh! Haha! Oh! Ohhh! Haha Haaa hahahahaha! OH OH! Oh! YyH! YYyhhhH! Hahahahaa!” – Śmiech dziewczyny coraz częściej przeplatał się z westchnieniami rozkoszy.

Nie umknęło to uwadze zadowolonej porywaczki. Stymulacja ustała.

„MMMNNNYyyy! Uch! Uch! NNNyyyyy!” – wydusiła z siebie walcząc o powietrze. Była tak blisko…

Pani Monika zbliżyła swoją twarz do policzka Kasi. Szepnęła:- „Widzisz?! Lepiej od ciebie wiem, co cię kręci. Ty pragniesz być zdominowaną, ubezwłasnowolnioną… Zaakceptuj to. Twoje ciało cię zdradza.”

Kasia zaprzeczyła energicznie: „Nnyyyy!”

“Nie? Chcesz powiedzieć, że całe twoje ciało nawet nie drgnęło na myśl o byciu związaną, kompletnie nago, zupełnie bezsilną? ”

„Nnnyyy!” - pokręciła głową, mimo, że na te słowa przeszła ją gęsia skórka.

„ Rozumiem. Twierdzisz, więc, że jeśli tą ręką…” – Domina podniosła prawą dłoń w górę tuż nad głową nastolatki. „… sięgnę w kierunku twoich nagich piersi, podczas gdy TY nie możesz zrobić absolutnie nic, żeby temu zapobiec… Nie podnieci cię to ani trochę?”

Patrzyła na rękę porywaczki, powoli zbliżającą się w kierunku piersi - jak kobra przygotowująca się do ataku. Kasia mogła odpowiedzieć tylko potrząśnięciem głową na boki. Kajdany ograniczały ruchy tak bardzo, że dotarło do niej jak bardzo stała się zdana na łaskę nieznajomej. Czuła, jak jej uda trzęsły we więzach utrzymujących nogi w szerokim rozwarciu.

“Widzisz rękę… rękę zmierzającą coraz bliżej i bliżej twojej piersi, Wiesz, że zamierzam cię drażnić i ściskać w niezwykle erotyczny sposób… I nic nie możesz na to zaradzić, kochana. Związałam cię bardzo porządnie. Jesteś zdana na mnie, a to ciało jest MOJE! Mogę je dotykać, w jaki sposób chcę i gdzie chcę. Pojmij wreszcie, że to ja decyduję…. Nawet nie próbuj mi wmówić, że nie podnieca cię to ani trochę…”

„Nneee chsseee! Pssestannn!” – Kasia zaoponowała niewyraźnie, wciąż patrząc na zbliżającą się dłoń, odległą tylko o trzy centymetry od jej sutka.

„Nie! Teraz to JA tu mam kontrolę. Od dłuższego czasu nie masz już prawa głosu.” – Domina udowodniła swoją rację łapiąc pierś dziewczyny dłonią tak, że kciuk znalazł się dokładnie na czubku sutka. Nastolatka starała się nie wydać żadnego dźwięku, nie dać satysfakcji.

“Ahhhhh!” - Nie udało się.

Ponętna domina mogłaby równie dobrze dotknąć ją pastuchem elektrycznym. Skrępowana dziewczyna poczuła jakby silny ładunek elektryczyny przyjemności przeszył jej sutek. Wiła się i mruczała, walcząc żywiołowo. Oszołomiło ją, jak brak kontroli może wpływać na intensywność zmysłu dotyku.

„Jesteś zupełnie bezsilna, Katarzyno” – szepnęła Monika. „ Mogłabym pieścić i masować twoją pierś nawet przez godzinę, gdybym tylko zechciała. Mogłabym pocierać opuszkiem palca po sutku tak długo, że przypominałoby to chińską torturę z kapiącą wodą. Wwierciłabym się w twój umysł jednym krótkim ruchem kciuka. Do przodu, i do tyłu… Do przodu i do tyłu…”

“Ooooohhhh!” - jęknęła.

Porywaczka miała rację. Sutek był nabrzmiały, prawie do bólu, a ciepło i wilgoć jeszcze bardziej zaczęły ogarniać jej krocze. Gdyby nie miała związanych nóg, w tej właśnie chwili zaczęłaby ocierać udami jedno o drugie.

Nie przerywając pieszczot, Domina zaatakowała wolną ręką także drugą pierś. Ocierając opuszkami po obu sutkach mówiła:
„Za pomocą samych dłoni jestem w stanie cię ulepić na nowo, jak kawałek bezkształtnej gliny. Mogę przerobić cię na głodną seksu niewolnicę. Z tymi kciukami na sutkach mogłabym doprowadzić cię do stanu prawdziwej erotycznej frustracji. Poczuj to.”

Kasia, patrząc na masującą jej piersi Dominę, była w stanie jedynie jęknąć z rozkoszy. Jej wola powoli się łamała. Umysł kazał jej się bronić, lecz było to taaaaakie przyjemne… Przewracając oczami czuła, że robi się mokra. Ostatkiem sił zdołała przecząco pokręcić głową i szarpnąć we więzy.

“Och, daj mi dwie godziny, a złamię wszystkie twoje opory. Gdzieś wewnątrz ciebie siedzi potulna niewolnica. W głębi duszy CHCESZ, żeby ktoś przejął nad tobą kontrolę. Oddaj mi się! Bądź moja!”

“NNyyyy! Nnnnyyy!” – związana nastolatka znów zaprzeczyła.

“To jeszcze nic, Kasiu. Teraz kontroluję twoją zdolność poruszania się, panuję nad twoim zwierzęcym instynktem ucieczki. Ale w tobie jest wiele więcej rzeczy, które mogę ujarzmić, tak żebyś miała pojęcie czym jest prawdziwa władza. Może zaczniemy już teraz, co ty na to?”

Pani Monika błyskawicznie zabrała dłonie z klatki piersiowej molestowanej nastolatki i usiadła obok niej na łóżku. Patrząc związanej prosto w oczy rzekła:

“Powiem ci co się stanie w najbliższym czasie. Przetrenuję cię tak, że będziesz spełniać wszystkie moje zachcianki. Teraz pewnie sądzisz, że to niemożliwe, ale wiem jak to osiągnąć. Wiesz, nie jesteś pierwszą moją niewolnicą….”

Dostrzegając pytające spojrzenie związanej kontynuowała:
“Ciekawi cię jak?? Haha… Nawet nie zdajesz sobie sprawy, do czego zdolna jest osoba trzymana długo w silnym podnieceniu, bez możliwości osiągnięcia orgazmu. W krótkim czasie uzależnię cię od seksu do tego stopnia, że będziesz błagać mnie choć o odrobinę uwagi. Będziesz posłusznie robić co chcę i kiedy chcę. A czego chcę? Chcę na tobie zaspokoić wszystkie moje fetysze i miłosne upodobania. Chwilę temu dowiedziałaś się, że baaaaardzo lubię łaskotać. Wiedz też, że poza tym lubię jak mnie się oralnie zaspokaja. Patrząc na ciebie sądzę, że z przekonaniem cię do robienia mi minetki raczej nie będzie problemu, ale dla mnie to za mało… Jak wiesz, każda z nas ma swoje ulubione strefy erogenne. Ja natomiast posiadam je w trochę nietypowym miejscu… mianowicie na stopach. Uwielbiam jak się je masuje, liże i ssie się moje palce. A ty mi to zapewnisz!”

Mówiąc to, podsunęła podeszwę pokrytej pończochą stopy pod twarz zakneblowanej dziewczyny. Kasia szybko poczuła specyficzny zapach i szamocząc się odwracała głowę na lewo i prawo unikając kontaktu jak ognia.

“Nyyyyyyyy! Mnnn! Mmhhhhmmmm!” - Zaczęła energicznie zaprzeczać krzycząc w knebel. “Co, ku*wa!?” - pomyślała oburzona nastolatka. Nie ma mowy, żebym lizała jej stopy! Ta kobieta jest szalona.

Pani Monika jeszcze chwilę walczyła z niewolnicą, śmiejąc się złowieszczo. Po kilku próbach włożenia dziewczynie do ust swojego dużego palca stopy przerwała, zapytując:

„Oooo, co się stało? Coś się nie podoba? Spokoooojnie, już niedługo sama będziesz prosić o możliwość lizania moich pięknych stópek. Daj mi trochę czasu a NIC nie będzie ci w nich przeszkadzać. W sumie to cieszę się, że tego nie lubisz. Sprawi mi wielką przyjemność złamanie tego oporu...Oburzyłaś się trochę, pozwól mi, że znów odbuduję twoje podniecenie”. - mówiąc to, sięgnęła dłonią w kierunku krocza Kasi.
“Ahhhhh.” - Dotyk ciepłych opuszków palców na wargach sromowych natychmiast spowodował jęk rozkoszy i odsunięcie w niepamięć tego, co zdarzyło się przed chwilą. Wystarczyło tylko kilka kolistych ruchów dłonią, by młodziutka dziewczyna znów zaczęła się prężyć z rozkoszy patrząc na swoją oprawczynię.

Domina przerwała oblizując pokryte sokami palce: “Mhhhh… smakujesz bardzo słodko. Myślę, że będę się dobrze z Tobą bawić. Powiedz mi, jestem dla ciebie atrakcyjna?”

Kasia mogła tylko patrzeć z pożądaniem, gdy nieznajoma zdejmowała swój koronkowy biustonosz, uwalniając sporych rozmiarów, jędrne piersi. Zobaczyła, że każdy z okazałych sutków był przekłuty przez podłużne kolczyki w kształcie sztangi. Nigdy nie widziała czegoś takiego “na żywo”. Nie mogła oderwać od nich wzroku.

Tymczasem porywaczka uklękła tuż nad twarzą związanej, rozkładając szeroko nogi. Gdy tylko kolana spoczęły po obu stronach głowy nastolatki, domina zaczęła się masturbować palcami przez czarną bieliznę. Kasia nie mogła się powstrzymać, instynktownie spojrzała wprost pomiędzy uda starszej kobiety. Czarne, bawełniane, sportowe majtki były zupełnie mokre w obszarze krocza. Z tak bliskiej odległości nie dało się zignorować także bardzo unikalnego zapachu podniecenia, którego źródło było zaledwie kilka centymetrów od nosa nastolatki.

Kasia była zafascynowana tym jakże dziwnym, ale również bardzo erotycznym widokiem. W sumie to nie miała wyboru.. Sama idea bycia związaną i zmuszoną do patrzenia, jak inna kobieta robi sobie dobrze tuż przed jej twarzą okazała się zatrważająco podniecająca. Złapała się na tym, że zaczęła ruszać językiem przez pierścieniowy knebel wetknięty w jej usta. Zupełnie jakby chciała ją polizać…

Resztkami sił woli zdołała zamknąć oczy, żeby nie spoglądać dłużej na masturbującą się Dominę. Niestety niewiele to dało, gdyż nie mogła stłumić westchnień i jęków rozkoszy towarzyszących trwającej właśnie palcówce. Słodki zapach cipki Pani Moniki również nie pomagał. Erotyzm rósł z każdą sekundą.

“Ooo masz zamknięte oczy? Nie hamuj się, wiem że teraz nie możesz wymazać tego z pamięci! Zauważyłam twoje podniecenie, gdy spoglądałaś jak się sobą zabawiam. Nie ukryjesz tego. Otwórz oczy, no spójrz tylko, jak pieszczę sobie łechtaczkę... Moje majtki są takie mokre... Przecież robię ten pokaz specjalnie dla ciebie. Słyszysz moje westchnienia, jestem tak baaaardzo blisko… Ohhh… aaaaahhhhhh!” - W tej chwili Pani Monika zaczęła głośno jęczeć, co jasno wskazywało na przeżywanie mocnego orgazmu.

Skrępowana nastolatka z podniecenia mocno zaciskała usta na kneblu, cały czas walcząc ze sobą, by przypadkiem nie otworzyć oczu i ujrzeć jak porywaczka dochodzi. Jej własna cipka pulsowała z emocji, jej wnętrzności przejmowało gorąco. Drżąc, wykonała ostatniej próby oswobodzenia rąk i złożenia swych nóg. Poddając się, w końcu otworzyła oczy. Pani Monika uśmiechała się do niej błogo przez krótką chwilę. Usiadła obok na łóżku, po czym zaczęła zdejmować z siebie nasączone gęstą wydzieliną sportowe majtki. Wywijając je na lewą stronę, złożyła je w kulkę upewniając się, że połyskujący miłosną mazią odcinek skierowany jest w stronę związanej.

„Teraz przejdziemy na wyższy poziom kontroli, moja droga.” – mówiła, zbliżając mocno przesiąknięte sokami majteczki w kierunku twarzy Kasi. „Wiesz, nigdy nie lubiłam knebli z kulką. Zamiast tego zaplanowałam dla ciebie coś bardziej… wysmakowanego”.

Kasia patrzyła na zbliżający się przemoczony materiał…
Gdy bielizna Dominy była już tak blisko, że zdołała wyczuć zapach miłosnych soczków, zaczęła trząść głową i jęczeć: „Nie.... nie pozwolę włożyć mi tego to ust!.” Z uwagi na zapięty ring-gag, artykulacja tych słów nie poszła za dobrze.

Porywaczka jedynie się uśmiechnęła:
“Jeszcze nie rozumiesz tego do końca, co?” – rzekła sięgając wolną ręką, by wbić palce w żuchwę związanej nastolatki. „To czego chcesz, albo co wydaje ci się dobre lub złe nie jest już istotne. A teraz, do kurwy nędzy, trzymaj głowę prosto, gdy cię o to proszę! Bo jak nie, to wbiję paznokcie w te piękne policzki i będę się z tobą szarpać dopóki nie postawię na swoim. Serio, zrobię to!...” - krzyknęła po czym dodała spokojniejszym tonem:
“Choć mam nadzieję, że nigdy nie będę musiała cię zranić. Wybór pozostawię tobie. Wiedz jednak, że oporem niczego mi nie udowodnisz. I tak widzę w twoich oczach, że naprawdę tego chcesz”.

“Cholera! Zupełnie jakby czytała mi w myślach!”. – uświadomiła sobie Kasia. Prawdę mówiąc, w tym momencie była tak napalona, że nie mogła już myśleć trzeźwo. To wszystko… bondage, poczucie bezsilności, wszystko co mówi i robi Domina… naprawdę silnie do niej docierało. Wprost do jej najskrytszych pragnień, które coraz trudniej było ukryć. Faktycznie, nastolatka czuła się zagubiona…

Rozważając wszystkie „za” i „przeciw”, Kasia pozwoliła zrobić to, co nieuniknione.

„Taaaak…” – wycedziła Domina, powoli wpychając majtki przez ring-gag. Przemoczona część bielizny wylądowała prosto na języku.
„Widzisz, zarówno ja jak i ty przechodzimy teraz test siły… i póki co dobrze nam idzie. Ale nie waż mi się więcej sprzeciwiać, szmato!”.
Zbita z tropu tym znieważeniem, Kasia zdążyła tylko jęknąć. Zmagała się z więzami, próbując uwolnić się z silnego uścisku ręki trzymającej jej policzki... Niezależnie jak bardzo ruszała swoją głową, dłoń oprawczyni pozostawała przyklejona do jej twarzy, z łatwością utrzymując soczyste majtki w ustach. Kasia mogła teraz poczuć ich smak. Każda próba wypchnięcia niechcianego materiału z ust powodowała uwalnianie się kolejnych porcji gęstej, słodkiej wydzieliny wprost na jej język. Nie mogła oprzeć się przyjemności zasmakowania seksualności innej kobiety. Zrozumiała też, jak w jej umyśle zostaje przełamana kolejna linia oporu. Smak cipki wzmógł w niej pożądanie. Nie mogła temu dłużej zaprzeczać.

“A teraz czas to zabezpieczyć przed wypadnięciem…” domina mówiła melodyjnie, jakby do siebie… W jej głosie również dało się wyczuć silną nutę podniecenia. Sięgając ręką do torby pod łóżkiem, kobieta wyciągnęła rolkę szerokiej, białej medycznej taśmy klejącej. Odrywając zębami kolejne kawałki, zaklejała nimi usta swojej podopiecznej. W krótkim czasie taśma pokryła całą twarz nastolatki od ucha do ucha, począwszy od jej nosa, aż po koniuszek jej brody.

By dopełnić dzieła, domina przyłożyła swoją dłoń wygładzając taśmę i dociskając ją kompletnie do skóry: „Widzisz? Do tej pory zdołałam odebrać ci zdolność do poruszania się. Teraz mam również władzę nad twoim zmysłem smaku, nad zdolnością mowy… pozbawiłam cię możliwości do wysuwania żądań, narzekania a nawet błagania. Mogę zrobić ci cokolwiek zechcę, od teraz nie będziesz mogła mi w tym w ogóle przeszkodzić.”

Wyprostowując się, zaczęła podziwiać swoje dzieło: „Moja kontrola nad tobą rośnie… i zdajesz sobie z tego sprawę. Czujesz, że bezsilność przenika cię coraz bardziej, prawda?”

Tak, Kasia to czuła. W myślach szukała starych mechanizmów obronnych, by odepchnąć myśli, które ją przeszywały. Rozpływała się od środka i mimo prób, nie była już w stanie wykrzesać motywacji do dalszej walki. Zamiast tego, nieświadomie ssała przemoczone majteczki.

Chciała coś powiedzieć, ale jej słowa były kompletnie tłumione przez mocno dociśnięty knebel. Wiedza, że nie może się komunikować sprawiła, że libido podsyciło się jeszcze bardziej. Znów szarpała i napinała mięśnie, lecz do niczego to nie prowadziło. Związane ciało powtarzało w kółko w głowie: „nigdzie nie pójdziesz, jesteś bezsilna”. Każda próba oswobodzenia się powodowała jedynie spazmy w okolicach ud i krocza.

Domina wykorzystała okazję i przycisnęła policzek do policzka związanej małolaty i szepnęła do ucha: “Poczuj jak przejmuję dowodzenie nad twoim ciałem, twoimi zmysłami. Poczuj, że się rozpływasz, że toniesz w więzach, że poczucie kontroli opuszcza cię coraz bardziej. Założę się, że gdybym zaczęła przesuwać opuszkami palców po twojej łechtaczce, to miałabyś orgazm. Mam rację?”


“Mhhmm!” Kasia automatycznie przytaknęła głową. Zdała sobie sprawę, że jeśli teraz nie wykrzesze z siebie oporu to polegnie… i zostanie jej niewolnicą. Poczerwieniała ze wstydu i ze złości na siebie. Musiała jednak przyznać, że porywaczka miała rację. Jeżeli ktoś pobawiłaby się teraz jej cipką, to doszłaby… i nic, kompletnie nic nie mogłoby powstrzymać orgazmu.

Ale…

“Nie poddam się.” – próbowała wycedzić przez knebel, artykułując najlepiej jak potrafi. Niestety, mocna taśma efektywnie unieruchomiła usta. Własne słowa zabrzmiały żałośnie i bezużytecznie. Ku zaskoczeniu Kasi, oprawczyni miała inne zdanie.

“Oj… Prawie, ale naprawdę prawie zrozumiałam, co właśnie powiedziałaś. A tak nie może być, prawda?” Sięgnęła po rolkę jakiejś szarej, tym razem szerszej taśmy. Patrząc w oczy związanej nastolatki kontynuowała: „To jest elastyczna taśma dla sportowców. Często jej używam żeby nie zniszczyć sobie kolan przy joggingu. Wiesz, już nie te lata. Wzięłam ją gdyż myślę, że doskonale nadaje się też do innych celów…”

Domina przyłożyła miękką w dotyku tkaninę do twarzy porwanej i bez dodatkowych wyjaśnień zaczęła okręcać taśmę wokół jej głowy, raz za razem, pokrywając miejsca dotychczasowego knebla – aż siedem owinięć, od czubka nosa aż po końcówkę jej brody. Kończąc każde okręcenie, porywaczka mówiła coś w stylu: „wyobraź sobie, że będziesz tak zakneblowana cały czas…” lub „Nigdy nie będziesz mogła powiedzieć choćby słowa, za wyjątkiem momentów, gdy będę cię karmić…” albo: „Twój głos będzie stłumiony i niezrozumiały, niezależnie, co będę ci robić….”

Kasię, nie wiedząc do końca czemu, z każdym usłyszanym zdaniem przeszywał przyjemny dreszcz w rejonie krocza. Czuła ścisk powodowany przez nowe warstwy knebla; Sposób, w który taśma kompletnie uszczelniła jej usta sprawił, że krzyknęła: „pieprz się!”. Wydobyty dźwięk nie spełnił jednak żadnej funkcji: „Mmhhmm mhm”. Kasia zrozumiała jak żałośnie brzmiały wydawane dźwięki. Będąc tak efektywnie zakneblowaną, nastolatka nie mogła już dłużej wypierać uczucia bycia słabą i bezradną.

“Tak! O wiele lepiej! Od teraz nie będziesz mogła wypowiedzieć nawet jednego sensownego dźwięku, a jako bonus, możesz rozkoszować się smakiem mojej cipki i kontemplować moją rosnącą władzę na tobą.” Po chwili dodała ze złowieszczym uśmiechem: „Ale jeszcze nie skończyłam!”

“O ku*wa!” - Przeklęła w myślach. Już teraz ledwo radziła sobie z tym, co zgotowała ta perwersyjna kobieta, a cokolwiek więcej mogłoby zepchnąć ją z drogi do budującego się orgazmu. Część jej duszy chciała walczyć dalej, ale ogólnie zdawała sobie sprawę z nieuniknionego.

“Podsumujmy.. kontroluję twoje możliwości poruszania się, zmysł smaku, zdolność mowy oraz nawet to, co słyszysz… czym jest tylko i wyłącznie mój głos i bicie twojego serca. Co nam jeszcze zostało, hmm?”

“Już mam!” - Domina odpowiedziała na własne pytanie nachylając się nad Kasią, by spojrzeć jej w oczy. „Myślę, że to najwyższy czas by przejąć kontrolę nad twoim wzrokiem. Gdzieś tutaj miałam świetną opaskę – grubą i mięciutką w dotyku…”

Wiedząc, co się zaraz stanie, Kasia spojrzała porywaczce prosto w oczy. Pierwszy raz zdała sobie sprawę z tego jak bardzo były niebieskie, energiczne i podniecone. Było w nich coś złowieszczego, aroganckiego i egoistycznego. Nie mogła się od nich oderwać. To były oczy, na które mogłaby patrzeć bez przerwy, mogłaby się w nich zatracić… emanowały władzą i erotyzmem. A skoro porywaczka ma jej zasłonić oczy, Kasia była szczęśliwa, że ostatnią rzeczą jaką widzi były te piękne niebieskie źrenice. Niestety, czarna satynowa opaska pojawiła się na linii pola widzenia. Była coraz bliżej i bliżej aż…
Kasia nie widziała już niczego.

Oczekiwała, że to ją uspokoi - jak klapki na oczach niespokojnego konia. Stało się inaczej. Huragan niekontrolowanych myśli przeszył zamglony umysł.

„Ta opaska jest taka przyjemna w dotyku… szczelnie zasłania moją twarz od brwi, aż po czubek mojego nosa. Nic nie widzę! Totalnie nic nie widzę! Czuję się taka zagubiona. Cholera! Nie mogę nic zrobić, by to powstrzymać. To… to uczucie jest nie do zniesienia. Czuję się tak podniecona, że… że…

„Mmmmmhhmmm! Hmmhmmm!” - Domina właśnie połaskotała ją pod pachami. Właśnie wtedy, gdy była tak blisko, gdy prawie miała orgazm. Frustracja była tak intensywna, że zawyła w trzywarstwowy knebel. Nie była pewna, co chciała powiedzieć, ani jakie wydobywała z siebie dźwięki. To nie miało już znaczenia…

Stało się dla Kasi jasne, dlaczego miała marzenia o byciu seksualną niewolnicą, dlaczego zachwycała się filmami i zdjęciami związanych kobiet. Dotarło do niej, że jej życiową rolą jest służyć. Służyć tej pięknej dominie o niebieskich oczach.

Związana, zakneblowana i bezradna… nic więcej się nie liczyło. Nie była ważna moralność i duma, przyjaciele... i rodzina, która pojechała na wakacje zostawiając ją samą w domu. Na dalszy plan zszedł wygląd zewnętrzny, myśli i opinie… Nic nie znaczyło w obliczu sytuacji, w której się znalazła. Samokontrola, poczucie odpowiedzialności za siebie a nawet poczucie winy – wszystko zdawało się zanikać.

W tym wszystkim poczuła wyzwolenie… Poczuła swoją przynależność do kogoś jakże obcego, a jednocześnie bliskiego na swój pokrętny sposób. Nie miała już władzy nad niczym… nawet nad sobą. Teraz nie mogła widzieć. Będąc odciętą od zewnętrznego świata, tonęła w swoim podnieceniu, a mocne bicie serca czuła na koniuszku drgającej łechtaczki.

Gdy Domina szepnęła: “uwielbiasz to, prawda?”, Kasia przytaknęła głową, tym razem energiczniej niż poprzednio, jęcząc i łypiąc nerwowo powietrze przez nos.

„Pewnie bardzo potrzebujesz orgazmu, co?”

Kasia ponownie przytaknęła. Cholernie tego pragnęła!

„Wiesz, że jesteś moja i będziesz robić, co zechcę? I dojdziesz tylko wtedy, gdy ja tak postanowię“

Po raz kolejny skinęła głową. Odpowiedź przecząca byłaby kłamstwem. A jaki sens miałoby teraz kłamanie?

- „Dobrze, Kasiu… bardzo dobrze. Możliwe, że ci pozwolę. Ale jeszcze jedna rzecz! Został jeszcze jeden zmysł, który muszę ujarzmić. Nie widzisz mnie, więc wiedz, że ale właśnie bawię się swoją cipką”. Po chwili pauzy dodała: „I chcę ci powiedzieć, że widząc cię w takim stanie znów stałam się bardzo, ale to bardzo mokra”

Związana nastolatka była skłonna uwierzyć w to wyznanie. Wsłuchując się w jej ton głosu i westchnienia ciężko byłoby tego nie zrobić. Wyobraźnia zaczęła działać. Wizualizacja masturbującej się Dominy oczywiście wzmocniła erotyzm sytuacji.

„Proszę, to powinno załatwić sprawę” – Kasia usłyszała, czując jak ta właśnie zmienia swoją pozycję na łóżku. W pewnym stopniu domyślała się, co zaraz się wydarzy, ale pożądanie wzięło górę nad zdolnością do przewidywania.

Pani Monika nie zawiodła jej oczekiwań. Zdejmując ostatnią część garderoby, czyli swoje pończochy, domina kontynuowała:
„Kontroluję twój ruch i zmysły. Mam władzę nad tym, co widzisz i słyszysz; czego smakujesz i dotykasz... Pozostał tylko zmysł zapachu…”

Kasia oddychała łapczywie przez nos, jej podniecenie sięgało zenitu. W tym czasie Domina związała końcówki swoich używanych pończoch razem, a następnie włożyła powstały węzeł wprost w swoją mokra cipkę. Starannie wcierając weń soczki, przyłożyła mokrą część prosto pod nozdrza dziewczyny, a resztki materiału oplotła wokół jej głowy staranie związując je tuż za jej potylicą. Od teraz jedynym, co Kasia mogła poczuć było połączenie silnego zapachu cipki Dominy z czymś, czego nie potrafiła do końca określić. Kasia nie miała pojęcia, co wdycha, więc tym razem nie wystąpiła u niej awersja. Dziewczyna wykonywała głębokie wdechy, rozkoszując się dziwnym, lecz na swój sposób przyjemnym zapachem.

Domina zachichotała i skonkludowała: „Taaak, jesteś całkowicie moja… Czujesz mój zapach, mój smak, słyszysz mój głos. Właśnie odebrałam Ci wszystko: zdolność widzenia, ruchu, zmysł dotyku.”
Po chwili zawahania szepnęła jej do ucha: „I tak jak obiecałam, właśnie odebrałam ci także Twoją godność. Hehe, Nawet nie masz pojęcia o czym mówię, prawda?

„Mmmhhmm?!” – Wycedziła molestowana dziewczyna.

„Tak myślałam. Skoncentruj się na tym zapachu. Czy lubisz to, czego doznajesz?”

„Mmmm HHHmmm!” – Przytaknęła zdezorientowana dziewczyna.

„No widzisz, a tak bardzo się wzbraniałaś. Rozkoszuj się tym. Tylko musisz wiedzieć o jednym… Materiałem, z którego wdychasz te miłosne soczki są moje pończochy, które długi czas znajdowały się na moich zmęczonych stopach. Tak, tak! To te same pończochy, które nosiłam caaaaały dzień specjalnie dla ciebie. Widzę, że teraz ich zapach ci nie przeszkadza, co?” – Po tych słowach Domina znów zachichotała.

„MMMmhhhhmm! MM mmmhmmm! Mmmyyyymmm!” - Kasia momentalnie poczerwieniała jak burak. Strzępy jej godności runęły jak domek z kart. Jeszcze raz podjęła nierówną walkę z więzami, szamocząc się jak dzikie zwierzę złapane w sidła. Jęczała, wręcz wyła przez knebel w desperacji. Próbowała nawet wstrzymać oddech. Niestety nie na długo. Mięśnie szybko zaczęły doskwierać, oddech skrócił się i przyspieszył – uczucie niemocy zawładnęło nią zupełnie. Z tej sytuacji nie było ucieczki.

„Muszę Ci przyznać - waleczna jesteś. Lubię takie dziewczyny… Widzę, że wciąż nie czujesz się w pełni komfortowo. Pozwól, że Ci to ułatwię. Znam niezły trik.

Kasia poczuła, że Domina wstała z łóżka, następnie usłyszała suwak otwieranej torby i szelest wyjmowania jakichś przedmiotów. Kobieta kontynuowała:

“Mam swoje sposoby na takich upartych niewolników jak ty. Na początek wykorzystam czystą fizjologię ludzką. Czy wiedziałaś, że stymulując pewne miejsca na ciele można zmusić organizm do produkcji oksydocyny? To taki hormon, który w zależności od samopoczucia człowieka, stymuluje uległość, ufność, poczucie przywiązania… W twoi wypadku myślę, że nie zaszkodzi, pewnie szybciej przyzwyczaisz się do swojej sytuacji.” - Nastolatka poczuła, jak Domina siada okrakiem na jej podbrzuszu i spytała:

“A wiesz, jak najłatwiej zmusić ciało do produkcji oksydocyny? Poprzez stymulację sutków oczywiście. Dlatego właśnie zaopatrzyłam się w dwa malutkie, puchate piórka… ale będzie zabawa! ” - mówiąc to, Pani Monika zaczęła łaskotać sutki małolaty, zarazem mocno obejmując jej tułów kolanami.

I bardzo dobrze zrobiła, bo tym momencie Kasia zaczęła ze śmiechu trząść się i wrzeszczeć jak szalona. Z ust porwanej wydobywał się cichy jęk: “Mmmmhhhyyy! mhhhyyhyhyyhyyhyyhmmmmm! Mhhmhmhhmhhyyymmm! Mhyyyhyymmhyyymmhmm!

Bardzo ucieszyło to perwersyjną porywaczkę. Marszcząc brwi w sadystycznym gniewie coraz szybciej ocierała delikatnymi piórkami po nabrzmiałych sutkach. Rozkoszowała się każdą sekundą tej słodkiej tortury. Krzyki niewolnicy, będące mieszanką śmiechu i jęków podniecenia stawały się coraz krótsze i częstsze zwiastując nadchodzący orgazm: “MMhhmhyyyhyyy! Mhh! Mhhh! Hyhyyy! MMMM! MMM! MMMhh! Mmhhh!”.

Kasia miała wielki problem z okiełznaniem oddechu. Zapach cipki i używanych pończoch wypełniał jej nozdrza. Smak krocza nieznanej kobiety wciąż pozostawał na języku. Brak możliwości ruchu i zasłonięte oczy potęgowały doznania łaskotek i wielkiego podniecenia na skraju orgazmu. Była tuż tuż, jeszcze tylko parę pociągnięć... : “MMhhh! Mhm! mhhhhmm!! mhyhyhymm! Mhm! Mhm!”

Trwało to kilka dłuuugich minut. Niestety, zdolna Domina znów przestała w ostatniej chwili. Odczekała, aż młodziutka dziewczyna wyrówna oddech i rzekła:
“Pozwól, że zapytam jeszcze raz to samo pytanie: Czy zgadzasz się zostać moją niewolnicą? Czy zgadzasz się spełniać moje wszystkie zachcianki? Czy wyrzekasz się swojej godności i będziesz masować mi stopy językiem, kiedy tylko tego zapragnę? Zastanów się dobrze… od tego nie będzie odwrotu. Obiecuję, że za pełną uległość rozważę nawet czy pozwolić ci dojść.”

Kasia znieruchomiała, łapczywie walcząc o powietrze. Każdy jej oddech niósł za sobą erotyczny zapach dojrzałej niebieskookiej kobiety. Cipka nastolatki pulsowała na skraju orgazmu. Ciało dawno odmówiło posłuszeństwa. Wyobraźnia płatała figle. Umysł mówił NIE. Mówił, że to złe, że tak nie wypada, że to degradujące… Jednak w jej umyśle już powstawały obrazy jak liże i całuje stopy swojej Pani. Tak, właśnie wtedy pierwszy raz w myślach nazwała porywaczkę swoją Panią. Szamotała się tak jeszcze kilka ładnych minut, wijąc się i prężąc. Dając z wygraną w końcu skinęła głową na „TAK”.

Koniec części II
Powrót do góry
Zobacz profil autora
MrRadzio303




Dołączył: 02 Cze 2013
Posty: 127
Przeczytał: 53 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Zielona Góra
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 23:37, 29 Lis 2018    Temat postu:

Opowiadanie naprawdę dobrej jakości. Super że się podzieliłeś Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
TicklingIsAwesome




Dołączył: 28 Lip 2013
Posty: 5
Przeczytał: 4 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 22:50, 02 Gru 2018    Temat postu:

Nie spodziewałem się kontynuacji tego opowiadania. Czekam na kolejną część Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Polskie Forum Łaskotek Strona Główna -> Erotyczne / Opowiadania BDSM Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 phpBB Group

Chronicles phpBB2 theme by Jakob Persson (http://www.eddingschronicles.com). Stone textures by Patty Herford.
Regulamin