Forum Polskie Forum Łaskotek Strona Główna Polskie Forum Łaskotek

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy     GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Komu dajecie się połaskotać?
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Polskie Forum Łaskotek Strona Główna -> Pogawędki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Olesandra




Dołączył: 11 Mar 2013
Posty: 1346
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Niedaleko Warszawy
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 13:43, 18 Gru 2015    Temat postu: Komu dajecie się połaskotać?

Pojawiło się trochę tematów typu:"czym są dla was łaskotki", "z kim się łaskoczecie?", czy coś jeszcze z łaskotaniem, czy jest to oznaką flirtowania. Mam trochę pytanie, które zbiera to, jakby w całość. A raczej kilka pytań.

Kogo łaskoczecie, komu dajecie się łaskotać?
Jakie są między Wami relacje?
Czy musicie lubić daną osobę/znać/musi znaczyć dla Was coś więcej(np. musi się Wam podobać albo musi być Waszą partnerką/partnerem)?
Czy dalibyście się połaskotać komuś, kogo nie lubicie/nie znacie? Zareagowalibyście inaczej na taką osobę?
Czy zmieniło się to wraz z dorastaniem?
Czy wiek osoby ma dla Was znaczenie?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Fearsometickler




Dołączył: 21 Gru 2014
Posty: 330
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rosenheim
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 16:32, 18 Gru 2015    Temat postu:

Odpowiadając na pytania, pozwolę sobie wypunktować odpowiedzi :

- obecnie nikogo i mnie nikt, jeśli chodzi jednak o tryb przypuszczający, to partnerce/przyjaciołom, ew. komuś z naszej społeczności jeśli wyrazi ochotę,
- z całą pewnością nie muszę znać danej osoby, by dać się połaskotać czy też odwrócić sytuację, ale w tym wypadku relacja między nami musiałaby być od początku do końca wyraźnie erotyczna,
- nie znoszę, kiedy dotyka mnie ktoś, komu na to wyraźnie nie pozwolę, więc osoba przeze mnie nielubiana mogłaby liczyć jedynie na mocny strzał w twarz przy próbie,
- dorastanie nie zmieniło niczego w moim podejściu do tematu łaskotek w pojęciu ogólnym,
- tak. Nie miałbym ochoty łaskotać kogoś poniżej 18 roku życia (a dzieci to już w ogóle inna kwestia, sprawa jest jednak na tyle jasna, że nie będę nawet się rozwijał) albo kogoś w wieku moich dziadków i tak samo nie chciałbym przez takie osoby być łaskotanym.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Olesandra




Dołączył: 11 Mar 2013
Posty: 1346
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Niedaleko Warszawy
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 23:45, 18 Gru 2015    Temat postu:

Fearsometickler napisał:

- tak. Nie miałbym ochoty łaskotać kogoś poniżej 18 roku życia (a dzieci to już w ogóle inna kwestia, sprawa jest jednak na tyle jasna, że nie będę nawet się rozwijał) albo kogoś w wieku moich dziadków i tak samo nie chciałbym przez takie osoby być łaskotanym.


Hm... chodzi Ci o to, że są po prostu niepełnoletnie, czy ma to dla Ciebie po prostu wydźwięk fetyszu? Przypominam, że np. piętnastoletnie osoby już mogą legalnie uprawiać seks.

To i ja odpowiem na swoje własne pytania.

1. Z racji tego, że nie mam łaskotek to trochę temat u mnie zanikł. Czasem tam kogoś mi bliższego w relacjach, czy kogoś, kogo znam z forum.

2. U mnie to jest tak, że ja trochę tym łaskotaniem oddaje, że kogoś lubię. Nie musi mi się podobać, po prostu muszę odczuwać sympatię do tej osoby. Mogę niewiele znać, ale tylko działam dobrze na taki dotyk, jeżeli to ja zacznę łaskotać. Potem odzew dobrze przyjmuje.

3. Raczej nie. Cofam się wtedy, uciekam od tego. Raz w gimnazjum zostałam połaskotana przez jednego chłopaka, który mnie znał może z widzenia. Choć miałam wtedy łaskotki, to chyba nie zareagowałam.

4. Od momentu, kiedy odkryłam, że lubię łaskotki, to jakoś więcej łaskoczę, choć teraz to trochę zmalało. Jakoś średnio lubię łaskotać osoby mojej płci. Chyba, że jest to rodzina, to nie ma problemu.

5. Bardziej relacje. Z wiekiem jest tak, że od 0 do mojego wieku spoko, ale jak ktoś jest jednak 2 razy starszy ode mnie czy trochę mniej, to jednak średnio komfortowo. Chyba, że rodzina ; d. Jak miałam czternaście lat, to połaskotał mnie mąż mojej siostry ciotecznej, który miał wtedy 35 lat. Wtedy też bez dyskomfortu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Fearsometickler




Dołączył: 21 Gru 2014
Posty: 330
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rosenheim
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 4:26, 19 Gru 2015    Temat postu:

Olesandra napisał:

Hm... chodzi Ci o to, że są po prostu niepełnoletnie, czy ma to dla Ciebie po prostu wydźwięk fetyszu? Przypominam, że np. piętnastoletnie osoby już mogą legalnie uprawiać seks.


Naturalnie zdaję sobie sprawę z tego, że 15 lat w świetle prawa to dozwolony wiek, gdybym sam miał 15 lat to z całą pewnością nie byłby to dla mnie problem. Obecnie jednakowoż - kiedy mam niemal 30 - każda osoba poniżej 18-tki jest całkowicie aseksualna. Pozwolę sobie nadmienić, że w-g mnie seks z nieletnim zasługuje jedynie na kaliber 7.62 x 51, wersja P80, w tył głowy. Trzy razy, dla pewności. Ot, taka moja pokrętna poniekąd logika.


Ostatnio zmieniony przez Fearsometickler dnia Sob 4:28, 19 Gru 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Beyond The Veil




Dołączył: 17 Cze 2014
Posty: 152
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Pruszcz Gd.
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 16:13, 19 Gru 2015    Temat postu:

Mając 15 lat można uprawiać seks z zamkniętymi oczami, bo porno jest legalne od 18 roku zycia Razz

W wracając do tematu - gdybym był w związku to mógłbym się łaskotać tylko z moją partnerką, a poza związkiem - tylko z dziewczyną która jest wolna i atrakcyjna w moich oczach (ofc to nie znaczy że musi być obiektywnie ładna).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Nika
Gość






PostWysłany: Sob 16:16, 19 Gru 2015    Temat postu:

Kogo łaskoczecie, komu dajecie się łaskotać? Jakie są między Wami relacje?

Zwykle są to znajomi lub partner/partnerka.

Czy musicie lubić daną osobę/znać/musi znaczyć dla Was coś więcej(np. musi się Wam podobać albo musi być Waszą partnerką/partnerem)?

Nie musi to być partner/ partnerka, ani ktoś kto mi się podoba, ale wtedy łaskotki są inaczej odczuwane. Zwykle podchodzę do tematu jako do mojego fetyszu, ale zdarza mi się, że łaskocze mnie ktoś kogo znam i lubię, ale nie podoba mi się i wtedy to jest po prostu zabawa.

Czy dalibyście się połaskotać komuś, kogo nie lubicie/nie znacie? Zareagowalibyście inaczej na taką osobę?

Jeśli osoby nie lubię to nie, absolutnie nie. Jeśli nie znam - zależy od osoby.

Czy zmieniło się to wraz z dorastaniem?

Z czasem, łaskotki z po prostu przyjemnej zabawy stały się bodźcem erotycznym (a może po prostu nauczyłam się z czasem rozumieć i nazywać to co odczuwam, bo jak patrzę z perspektywy czasu, to widzę, że bardzo wcześnie zaczęłam odczuwać seksualne podniecenie - zanim jeszcze wiedziałam co to jest). Natomiast jeśli chodzi o osoby, z którymi się łaskotałam, to zawsze były to osoby znajome, w wieku zbliżonym do mojego, natomiast nienawidziłam być łaskotana przez kogoś z rodziny i to się nie zmieniło.

Czy wiek osoby ma dla Was znaczenie?

Tak jak stwierdziłaś, Olu, dla mnie również liczą się relacje. Z tą różnicą, że mi absolutnie niedobrze się robi na myśl o łaskotaniu/ byciu łaskotaną przez kogoś z rodziny i odrzucało mnie to nawet jak byłam dzieckiem. U mnie samo słowo "rodzina" wywołuje nieprzyjemny dreszcz, a w połączeniu w łaskotkami po prostu mnie mdli.

Nie miałabym ochoty łaskotać kogoś niepełnoletniego, natomiast mniejszy problem mam z różnicą wieku w górę - tu spokojnie może być spora (i to akurat od dzieciństwa się zmieniło).


Ostatnio zmieniony przez Nika dnia Sob 16:18, 19 Gru 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Groomlake




Dołączył: 19 Lis 2015
Posty: 17
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 1:07, 21 Gru 2015    Temat postu:

-Ja jakoś nie miałem okazji być w żadnej z ról,ale myślę ze naturalnym jest to ze każdy szuka osoby której będzie mógł w jakimś stopniu zaufać.Wiec taka tez osobę chciał bym poznać jak już miał bym lub miła by mnie łaskotać,a no i oczywiście ze musiał bym ta osobę lubić bo jak inaczej heh
-Czy się coś z mieniło w mojej głowie?heh chyba się bardziej powietrzem wypełniła. W sumie to nie wiem,bo sama idea łaskotania jakoś do mnie przyszła niespodziewanie wiec zmieniać się nic nie zdarzyło jak na razie.
-A co do wieku to oczywiście ze ma znaczenie,łaskotki nie ukrywajmy..to tez jakiś tam aspekt seksualny(chyba lol) .Wiec najlepiej jak by ktoś był w moim wieku plus minus z dwa,trzy lata straszy lub młodszy, wtedy był bym szczęśliwy

AAA no i te 7.62 x 51 to jest wspaniały pomysł popieram.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Olesandra




Dołączył: 11 Mar 2013
Posty: 1346
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Niedaleko Warszawy
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 14:09, 21 Gru 2015    Temat postu:

Nigdy nie byłeś łaskotany? O.o

Myślę, że każdy odczuwa łaskotki inaczej. Czy łaskocząc dziecko ma to związek z seksualnością? A wiele dorosłych łaskocze swoje dzieci.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Groomlake




Dołączył: 19 Lis 2015
Posty: 17
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 23:56, 21 Gru 2015    Temat postu:

No jakoś nie byłem albo i byłem,lecz nie pamiętam.No własnie chyba w tym cała rzecz ze każdy odczuwa to inaczej a no interpretuje inaczej.No ale trafna uwaga i zgadzam się z nią.
Może to tylko u mnie w głowie ma taki,dziwny podtekst wykreowany tym co jak narzazie widziałem i czytałem .Ale jak widać nie zawsze tak musi być i to już nie chodzi o łaskoczących rodziców bo jest to oczywiste ale a może o łaskotanie dla samego łaskotania...Dla zabawy,łaskotki to skomplikowany twór lol czasem już nie wiem co o tym myśleć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Olesandra




Dołączył: 11 Mar 2013
Posty: 1346
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Niedaleko Warszawy
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 0:57, 22 Gru 2015    Temat postu:

Ja uważam, że po prostu każdy je traktuje inaczej. Może też wiek na to wpływa albo osoba. Niektórzy oddzielają stosunek do tego pomiędzy osoby. Tak jak dla innych może to być zabawa, tak dla drugich silny fetysz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
asia94




Dołączył: 08 Sty 2012
Posty: 528
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 19:06, 22 Gru 2015    Temat postu:

1. Najczęściej jest to mój chłopak lub ktoś z takiego bliższego kręgu znajomych (moich lub jego); czasami siostra lub ktoś z rodziny (rzadko);
2. Niby nie musi, ale to całkowicie zależy od kontekstu sytuacji i zachowania tej osoby;
3. Nie dałabym się połaskotać zupełnie przypadkowej osobie i zareagowałabym na pewno zdecydowaną obroną, ale zdarzały się sytuacje, przykładowo na urodzinach koleżanki, że połaskotała mnie osoba którą poznałam właściwie dopiero na samej imprezie i więcej nie miałam okazji spotkać, więc tu jak wyżej - ma znaczenie jak najbardziej kontekst samej sytuacji;
4. U mnie w ogóle bliższe zainteresowanie tematyką forum rozwinęło się późno, pod koniec gimnazjum, więc trudno mi tu odpowiedzieć, jako dziecko traktowałam to całkowicie neutralnie i nie zwracałam szczególnie uwagi;
5. Pewne znaczenie chyba ma, ale nie tak istotne jak sam fakt, kim ta osoba dla mnie jest.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Alone Rider




Dołączył: 30 Lip 2014
Posty: 524
Przeczytał: 10 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Poznań
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 1:20, 24 Gru 2015    Temat postu: Re: Komu dajecie się połaskotać?

Olesandra napisał:
Pojawiło się trochę tematów typu:"czym są dla was łaskotki", "z kim się łaskoczecie?", czy coś jeszcze z łaskotaniem, czy jest to oznaką flirtowania. Mam trochę pytanie, które zbiera to, jakby w całość. A raczej kilka pytań.

Kogo łaskoczecie, komu dajecie się łaskotać?
Jakie są między Wami relacje?
Czy musicie lubić daną osobę/znać/musi znaczyć dla Was coś więcej(np. musi się Wam podobać albo musi być Waszą partnerką/partnerem)?
Czy dalibyście się połaskotać komuś, kogo nie lubicie/nie znacie? Zareagowalibyście inaczej na taką osobę?
Czy zmieniło się to wraz z dorastaniem?
Czy wiek osoby ma dla Was znaczenie?


1. Gdy byłem dzieckiem, łaskotałem się często z kuzynostwem, w wieku dorosłym takie praktyki stosowałem z była dziewczyną. Od ponad roku jednak jestem sam i wobec tego, nie mam możliwości, aby takowe zabawy uskuteczniać.

2. Przy tym pytaniu znów muszę zastosować rozgraniczenie na okres dziecięcy i życie dorosłe. Za dziecka, byli to po prostu koleżanki, koledzy. W wieku dorosłym, była to w zasadzie wyłącznie moja dziewczyna.

3 i 4. Zdecydowanie muszę lubić taką osobę. Nie musimy być parą, ale jakaś chemia musi między nami być. Jeśli kogoś nie lubię, to taka osoba nie ma prawa nawet mnie dotknąć. Natomiast dość abstrakcyjnym zjawiskiem byłaby sytuacja, w której zostałbym połaskotany przez obcą osobę. Kiedyś miałem taką sytuację, kiedy to zdrowo nawalony harleyowiec myślał, że jestem kobietą i klepną mnie w tyłek. Kiedy odwróciłem się, zaś on zobaczył moją, zarośniętą gębę gościu zaksztusił się piwem Very Happy.

4. Zdecydowanie zmiany zaszły w chwili, gdy stałem się dorosły. Przede wszystkim uprawnienia do łaskotania mnie mają wyłącznie kobiety, a i ja także łaskoczę tylko je. Co do mojej wrażliwości na łaskotki, to w zasadzie nie ma większych zmian. Może jedynie stopy stały się nieco bardziej odporne na takie działania ( kiedyś już po jednym przeciągnięciu palcem po mojej stopie fikałem powodując braki w uzębieniu osoby łaskoczącej. Teraz potrafię wytrzymać trochę dłużej).

5. W jakimś sensie tak. Jeśli taka osoba jest starsza ode mnie, to już średnio byłbym zainteresowany łaskotaniem. Jeśli natomiast jest młodsza ode mnie, to nie ma problemu ( tylko która chciała by łaskotać starego dziada Very Happy ).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Krisss89




Dołączył: 26 Gru 2015
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 18:08, 13 Sty 2016    Temat postu:

Kogo łaskoczecie, komu dajecie się łaskotać?
kiedyś jak miałem kilka lat kilka razy łaskotałem siostrę (krótko), teraz koleżanki, moje poprzednie dziewczyny jakiś czas temu, ale już nie jesteśmy razem

Jakie są między Wami relacje?
koleżeńskie a może i coś więcej Razz

Czy musicie lubić daną osobę/znać/musi znaczyć dla Was coś więcej(np. musi się Wam podobać albo musi być Waszą partnerką/partnerem)?
Nie


Czy dalibyście się połaskotać komuś, kogo nie lubicie/nie znacie?
zależy kto to jest, w jakim miejscu (np. impreza), myślę, że tak

Zareagowalibyście inaczej na taką osobę?
zależy wszystko od sytuacji, ale myślę, że nie byłoby problemu

Czy zmieniło się to wraz z dorastaniem?


Czy wiek osoby ma dla Was znaczenie?
"tylko" takie żeby to nie były jakieś "babcie 70letnie" Razz
[/b]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość







PostWysłany: Śro 22:48, 10 Lut 2016    Temat postu: Re: Komu dajecie się połaskotać?

Olesandra napisał:

Kogo łaskoczecie, komu dajecie się łaskotać?
Jakie są między Wami relacje?
Czy musicie lubić daną osobę/znać/musi znaczyć dla Was coś więcej(np. musi się Wam podobać albo musi być Waszą partnerką/partnerem)?
Czy dalibyście się połaskotać komuś, kogo nie lubicie/nie znacie? Zareagowalibyście inaczej na taką osobę?
Czy zmieniło się to wraz z dorastaniem?
Czy wiek osoby ma dla Was znaczenie?


1) Tylko moją dziewczynę i tylko jej. I ja, i ona uważamy, że bawienie się w coś takiego ze znajomymi to zdrada. W końcu to fetysz.

2) Jakbym nie miał dziewczyny, to musiałbym ją lubić i musiałaby mi się raczej podobać, czyli być zadbana. Jednakże to już nie wchodzi w grę, bo mam moją idealną ticklee i ukochaną Smile

3) Zdecydowanie nie, nawet jakbym był dalej singlem.

4) Nie, to dalej obca/nielubiana osoba.

5) Troszeczkę mniejszego pierdzielca mam tym punkcie, jednakże dalej stanowi to mój ulubiony fetysz.

6) Tak, nie wyobrażam sobie atakować dziecko lub bawić się z osobą starszą o więcej niż 5 lat.
Powrót do góry
Skjarvalld
Gość






PostWysłany: Śro 23:59, 10 Lut 2016    Temat postu: Re: Komu dajecie się połaskotać?

Olesandra napisał:
Pojawiło się trochę tematów typu:"czym są dla was łaskotki", "z kim się łaskoczecie?", czy coś jeszcze z łaskotaniem, czy jest to oznaką flirtowania. Mam trochę pytanie, które zbiera to, jakby w całość. A raczej kilka pytań.

Kogo łaskoczecie, komu dajecie się łaskotać?
Jakie są między Wami relacje?
Czy musicie lubić daną osobę/znać/musi znaczyć dla Was coś więcej(np. musi się Wam podobać albo musi być Waszą partnerką/partnerem)?
Czy dalibyście się połaskotać komuś, kogo nie lubicie/nie znacie? Zareagowalibyście inaczej na taką osobę?
Czy zmieniło się to wraz z dorastaniem?
Czy wiek osoby ma dla Was znaczenie?



1. Zwykle jest to moja dziewczyna (dość rzadko bo nie lubi) albo któraś z moich znajomych wtajemniczonych w mój fetysz Smile. W drugą stronę działa to dokładnie tak samo Smile.

2. Z moją kobietą wiadomo jakie, natomiast pozostałe kobiety to relacja czysto koleżeńska z małym dodatkiem w postaci stóp Smile.

3. Myślę, że nie musi być to dla mnie nikt ważny. Jeżeli się z kimś poznam i dojdziemy do porozumienia w tej kwestii to zawsze można spróbować.

4. Mimo wszystko tak Smile. Ten ktoś mógłby myśleć, że sprawia mi tym cierpienie- tym samym osoba mi wroga sprawiłaby mi przyjemność łaskotając mnie Smile. A co do nieznajomych- zdarzało mi się być przez takowych ludzi łaskotany.

5. Chyba odpowiedziałem powyżej ^^.

6. Nie Smile.

7. Raczej nie Smile
Powrót do góry
PianoTickler




Dołączył: 25 Cze 2012
Posty: 126
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Poznań
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 12:16, 17 Lut 2016    Temat postu:

Daję się połaskotać raczej kobietom, które lubię, chyba, że sytuacja jest taka jak ostatnio, że jestem zakuty w dybach, nic nie widzę poza nogami osoby, która ewentualnie stoi przede mną jeśłi stoi, i łaskocze mnie około 4-5 ludzi, z których jedynie 3 osoby znałem (może brzmieć trochę nierealnie, ale true story) ^-^ Dodam tylko, że podejrzewam, że wśród łaskoczących mógł być również mój kolega, ale dopóki tego nie widziałem, nie robiło mi to jakiejś różnicy, jedyna taka, że pewnie jakbym zobaczył, to trochę mniej chętnie bym się bawił Razz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Olesandra




Dołączył: 11 Mar 2013
Posty: 1346
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Niedaleko Warszawy
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 18:40, 17 Lut 2016    Temat postu:

Ale Panie PianoTickler nie odpowiedział Pan na wszystkie pytania Sad. Jednakże niezmiernie cieszymy się z Pana nowego doświadczenia i miejmy nadzieję, że się Pan o te dyby nie obijał za bardzo i drzazg nie nałapał ^^
Powrót do góry
Zobacz profil autora
PianoTickler




Dołączył: 25 Cze 2012
Posty: 126
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Poznań
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 18:51, 17 Lut 2016    Temat postu:

W sumie nie odpowiedziałem tylko na jedno, bo to co powiedziałem wskazuje na to, że większość tych opcji jest mi kompletnie obojętna, nie muszę być w żadnych określonych relacjach z taką osobą, nawet jeśli nie znam takiej osoby to trudno, wiek raczej znaczenia nie ma, czerpię radość z samego aktu łaskotek, a pytanie na które nie odpowiedziałem, czy zmieniło się wraz z dorastaniem? Tak, stało się to dla mnie bardziej seksualne Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dziwak




Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 1880
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 11:35, 07 Mar 2016    Temat postu: Re: Komu dajecie się połaskotać?

Nareszcie mam trochę czasu posiedzieć na forum to jest okazja wypowiedzieć się w ciekawych tematach Smile

Olesandra napisał:
Kogo łaskoczecie, komu dajecie się łaskotać?
Jakie są między Wami relacje?
Czy musicie lubić daną osobę/znać/musi znaczyć dla Was coś więcej(np. musi się Wam podobać albo musi być Waszą partnerką/partnerem)?
Czy dalibyście się połaskotać komuś, kogo nie lubicie/nie znacie? Zareagowalibyście inaczej na taką osobę?
Czy zmieniło się to wraz z dorastaniem?
Czy wiek osoby ma dla Was znaczenie?


- Sam nie daję się nikomu połaskotać i nie rozpatruję w ogóle czegoś takiego jak dawanie się połaskotać. Moim zdaniem łaskotki w najlepszym wydaniu to takie do których dochodzi naturalnie, a nie ktoś komuś coś daje. Fakt, że zdarza mi się umawiać z kandydatkami na moje badania, ale to też jest bardziej ich korzystanie z nowego doświadczenia niż dawanie się mnie łaskotać. Co do osób, które ja łaskoczę, poza moim pacjentkami, są to zazwyczaj moje bliższe i dalsze znajome z różnych kręgów, czasem też zdarzały się jakieś krewne.
- Głównie koleżeńskie, w niektórych przypadkach rodzinne.
- Lubić raczej tak, znać też by wypadało, żeby się nie narazić w żaden sposób. Zdarzało mi się co prawda połaskotać, lub przynajmniej poruszyć temat z osobami obcymi (czy też znanymi mi słabo/dopiero poznanymi), ale to były naprawdę nieliczne sytuacje i kończyły się dość różnie, także negatywnie. Co myślę na temat dalszej części pytania to już chyba wszyscy wiedzą.
- Tak jak pisałem w pierwszym punkcie, nie biorę pod uwagę czegoś takiego jak dawanie się połaskotać. Ale poszerzając tę kwestię o dowolne działania łaskotkowe, to nie chciałbym ich raczej podejmować z osobą, której nie lubię, z nieznajomą też nie byłoby to najlepsze. Chociaż gdyby sytuacja tego wymagała górę wziąłby profesjonalizm i poczucie obowiązku.
- Jakieś większe zmiany chyba w tym temacie u mnie nie zaszły, jedynie na plus to, że zrobiłem się bardziej otwarty.
- Wiek nie ma dla mnie kluczowego znaczenia, zdarzało mi się łaskotać osoby ode mnie młodsze jak i starsze. Najważniejsze nie jest to ile ktoś ma lat, tylko co to za osoba, jaki mam z nią kontakt no i jakiego rodzaju miałyby to być łaskotki.


Ostatnio zmieniony przez Dziwak dnia Śro 13:08, 02 Sie 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Niemiec379




Dołączył: 10 Sty 2014
Posty: 27
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 19:31, 25 Maj 2016    Temat postu:

Kogo łaskoczecie, komu dajecie się łaskotać? - Tak szczerze, to ja już około dwóch lat nie byłem łaskotany, nie łaskotałem też nikogo ok. dwóch lat, więc nie powiem, jak sytuacja wygląda obecnie Sad Ale ja gdybym miał kogo łaskotać, to bym łaskotał raczej dziewczyny, które mnie lubią, akceptują mnie takiego, jakim jestem. A komu daję się łaskotać? Chyba wszystkim, ale najbardziej to bym się dawał łaskotać dziewczynom, które mnie znają, lubią.
Jakie są między Wami relacje? - Zależy, na kogo trafię. Głównie to są relacje koleżeńskie, ale gdyby się trafiła taka dziewczyna, która jest w moim typie, i jednocześnie ja jestem w jej typie, to myślę, że by były wtedy między nami relacje przyjacielskie, i kto wie, może nawet i związek Smile
Czy musicie lubić daną osobę/znać/musi znaczyć dla Was coś więcej(np. musi się Wam podobać albo musi być Waszą partnerką/partnerem)? - Tak, ja muszę lubić daną osobę, myślę też że poznać taką osobę też by się przydało Smile Natomiast co do znaczenia, to może to być nawet zwykła koleżanka.
Czy dalibyście się połaskotać komuś, kogo nie lubicie/nie znacie? Zareagowalibyście inaczej na taką osobę? 1. Nie dał bym się. 2. Tak, ponieważ mógłbym poznać tą osobę Smile
Czy zmieniło się to wraz z dorastaniem? Nie Smile
Czy wiek osoby ma dla Was znaczenie? Raczej nie Smile
Pozdrawiam Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Polskie Forum Łaskotek Strona Główna -> Pogawędki Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 phpBB Group

Chronicles phpBB2 theme by Jakob Persson (http://www.eddingschronicles.com). Stone textures by Patty Herford.
Regulamin