Forum Polskie Forum Łaskotek Strona Główna Polskie Forum Łaskotek

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy     GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Łaskotanie osoby w związku?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Polskie Forum Łaskotek Strona Główna -> Pogawędki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
aduni0




Dołączył: 15 Cze 2012
Posty: 914
Przeczytał: 32 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 4:35, 28 Sie 2017    Temat postu:

Łaskotki to sposób na wkroczenie w strefę intymną drugiej osoby. Nieważne że to tylko zabawa, każdy chłop, świadomie czy nie,łaskotki stosuje po to, żeby móc bezkarnie dziewczynę obłapić. I mam pełne prawo się podirytować, jak ktoś próbuje takich rzeczy z moją dziewczyną i to jeszcze bezczelnie na moich oczach. Nie jest to zazdrość, tylko typowe reagowanie agresją za próbę wjazdu na mój teren. A łaskotki mojej partnerki są tylko moje 😊
Oczywiście łaskotki trzeba rozumieć dwojako. To jak z klapsem w tyłek, jak to zrobi jej siostra, czy koleżanka- wyjebane. Jak robi to facet, to trzeba reagować, oczywiście spokojniej jak za klapsa, klaps jest jednoznaczny, łaskotki nie dla każdego. Swojego kolegę pół żartem pół serio trzeba ustawić, żeby więcej jej nie dotknął, wszystko z uśmiechem na twarzy. Granice muszą być. Kiedyś kumplowi w towarzystwie nawymyślałem,że jest zwykłym zboczeńcem, że widziałem na jego kompie filmy o łaskotkach i niech sobie dziewczynę znajdzie, a nie się moją bezczelnie podnieca myśląc, że nikt nie wie o co mu chodzi. Jak to z kolegami, takie coś się zawsze załatwia chamsko i jadąc po bandzie, kumple się i tak nie obrażą, ale na drugi raz poważnie się zastanowi, zanim mu rączki pójdą gdzie nie wolno. Z obcymi to inna bajka. Wiadomo, jak jej nie znał i próbował tak na imprezie podbajerować, to się dowiadywał grzecznie, że tak nie wolno, bo jest zajęta. Najgorzej mi ciśnienie skakało, jak koleżcy mojej, których ja nie znałem, przy mnie próbowali ją łaskotać. Przecież to jest jawna kpina i poważny facet nie może pozwolić na takie coś. Kiedyś na korytarzu na uniwerku po takiej sytuacji ledwo mnie od typa odciągnęli. Ale ten akurat za bardzo wygadany był, chciał się przed moją popisać, a mnie ewidentnie sprawdzić.
Kiedyś ktoś w jakimś klubie w zęby dostał, bo za bardzo się na parkiecie do mojej byłej przymilał, a przegiął jak ją zaczął gilgotać. Ja sobie z kolegami piłem piwko przy stole, a pannu tańczyły.Ta moja eks była bardzo atrakcyjna, uśmiechnięta, więc zawsze ktoś się do niej lepił, kiedy nie byłem obok, więc pełen luz, popijam browarka i zadowolony oglądam, jak koleś kosza dostaje. A ten po paru próbach podszedł ją od tyłu i paluchy jej pod pachy ładuje, nie dając się jej wyrwać. Nosz k... takiego świętokradztwa się nie toleruje zwłaszcza po paru promilach😊
Ciekawy jestem jedynie, czy jakbym nie był fetyszystą, to czy myślałbym tak samo. Kto wie, może też bym traktował łaskotki jak drobny psikus, a tak będąc pod wpływem fetyszu podświadomie dorobiłem do niewinnej zabawy ideologię, która karze mi walczyć i bić się o to że ktoś Bogu Ducha winny chciał się tylko podroczyć? 😁
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Elpo




Dołączył: 15 Lip 2017
Posty: 207
Przeczytał: 13 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Śląsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 23:44, 28 Sie 2017    Temat postu:

Nie no oficjalnie laskotać dziewczynę, żonę, kochankę kogoś bliskiego przy nim to troche nie halo. ALe jak już zostane sama na sam to czemu nie, jednak pamiętać trzeba, że nie każdy to rozumiem. Z moich obserwacji to 7 na 10 kobiet to zwyczajnie sie chichrocze. Jakie mają odczucia? tego nie wiem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość







PostWysłany: Wto 15:09, 05 Wrz 2017    Temat postu:

Elpo napisał:
Nie no oficjalnie laskotać dziewczynę, żonę, kochankę kogoś bliskiego przy nim to troche nie halo. ALe jak już zostane sama na sam to czemu nie


Co XD
Powrót do góry
Darki




Dołączył: 16 Lip 2017
Posty: 300
Przeczytał: 8 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mazowsze
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 15:44, 05 Wrz 2017    Temat postu:

Po deszczowych dniach, ten wrześniowy wtorek był naprawdę pogodny i pachniał kończącym się latem. Z lepszym humorem zjadłem obiad i postanowiłem odwiedzić na wpół martwe moje aktualnie ulubione forum. Gdy ujrzałem czerwoną kropkę oznaczającą nowy wpis pomyślałem sobie, że być może ten dzień będzie ciekawszy. Była to odpowiedź(całkiem lakoniczna ale o perfekcyjnej reakcji) do wpisu, który jakimś cudem mi umknął.
''Boże czy ty widzisz i nie grzmisz?!'' - jęknąłem w duchu
Elpo napisał:
Nie no oficjalnie laskotać dziewczynę, żonę, kochankę kogoś bliskiego przy nim to troche nie halo. ALe jak już zostane sama na sam to czemu nie, jednak pamiętać trzeba, że nie każdy to rozumiem. Z moich obserwacji to 7 na 10 kobiet to zwyczajnie sie chichrocze. Jakie mają odczucia? tego nie wiem.

Co proszę...?
Elpo napisał:
Nie no oficjalnie laskotać dziewczynę, żonę, kochankę kogoś bliskiego przy nim to troche nie halo. ALe jak już zostane sama na sam to czemu nie, jednak pamiętać trzeba, że nie każdy to rozumiem. Z moich obserwacji to 7 na 10 kobiet to zwyczajnie sie chichrocze. Jakie mają odczucia? tego nie wiem.


Czyli morał z tego jest taki: nie no...przy kimś to nie, ale jak już sam na sam...to czemu nie :>
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość







PostWysłany: Wto 16:00, 05 Wrz 2017    Temat postu:

Hmm.
aduni0 napisał:
Łaskotki to sposób na wkroczenie w strefę intymną drugiej osoby. Nieważne że to tylko zabawa, każdy chłop, świadomie czy nie,łaskotki stosuje po to, żeby móc bezkarnie dziewczynę obłapić. I mam pełne prawo się podirytować, jak ktoś próbuje takich rzeczy z moją dziewczyną i to jeszcze bezczelnie na moich oczach. Nie jest to zazdrość, tylko typowe reagowanie agresją za próbę wjazdu na mój teren. A łaskotki mojej partnerki są tylko moje 😊
Oczywiście łaskotki trzeba rozumieć dwojako. To jak z klapsem w tyłek, jak to zrobi jej siostra, czy koleżanka- wyjebane. Jak robi to facet, to trzeba reagować, oczywiście spokojniej jak za klapsa, klaps jest jednoznaczny, łaskotki nie dla każdego. Swojego kolegę pół żartem pół serio trzeba ustawić, żeby więcej jej nie dotknął, wszystko z uśmiechem na twarzy. Granice muszą być. Kiedyś kumplowi w towarzystwie nawymyślałem,że jest zwykłym zboczeńcem, że widziałem na jego kompie filmy o łaskotkach i niech sobie dziewczynę znajdzie, a nie się moją bezczelnie podnieca myśląc, że nikt nie wie o co mu chodzi. Jak to z kolegami, takie coś się zawsze załatwia chamsko i jadąc po bandzie, kumple się i tak nie obrażą, ale na drugi raz poważnie się zastanowi, zanim mu rączki pójdą gdzie nie wolno. Z obcymi to inna bajka. Wiadomo, jak jej nie znał i próbował tak na imprezie podbajerować, to się dowiadywał grzecznie, że tak nie wolno, bo jest zajęta. Najgorzej mi ciśnienie skakało, jak koleżcy mojej, których ja nie znałem, przy mnie próbowali ją łaskotać. Przecież to jest jawna kpina i poważny facet nie może pozwolić na takie coś. Kiedyś na korytarzu na uniwerku po takiej sytuacji ledwo mnie od typa odciągnęli. Ale ten akurat za bardzo wygadany był, chciał się przed moją popisać, a mnie ewidentnie sprawdzić.
Kiedyś ktoś w jakimś klubie w zęby dostał, bo za bardzo się na parkiecie do mojej byłej przymilał, a przegiął jak ją zaczął gilgotać. Ja sobie z kolegami piłem piwko przy stole, a pannu tańczyły.Ta moja eks była bardzo atrakcyjna, uśmiechnięta, więc zawsze ktoś się do niej lepił, kiedy nie byłem obok, więc pełen luz, popijam browarka i zadowolony oglądam, jak koleś kosza dostaje. A ten po paru próbach podszedł ją od tyłu i paluchy jej pod pachy ładuje, nie dając się jej wyrwać. Nosz k... takiego świętokradztwa się nie toleruje zwłaszcza po paru promilach😊
Ciekawy jestem jedynie, czy jakbym nie był fetyszystą, to czy myślałbym tak samo. Kto wie, może też bym traktował łaskotki jak drobny psikus, a tak będąc pod wpływem fetyszu podświadomie dorobiłem do niewinnej zabawy ideologię, która karze mi walczyć i bić się o to że ktoś Bogu Ducha winny chciał się tylko podroczyć? 😁


Czyli generalnie mordobicie dla każdego kto ośmieli się połaskotać twoją kobietę?

aduni0 napisał:
a ja powiem tak, dziewczyna moja łaskotki ma i korzystam z tego, ale w ogóle sobie nie odmawiam połaskotania innych dziewczyn. Niby moja dziewczyna wie, co mnie kręci i w ogóle, ale do niej jakby nie dociera fakt, że to może kręcić naprawdę, nie zdaje sobie sprawy z istnienia takiego fetyszu, więc nawet jak przy niej łaskoczę jakąś laseczkę, to ona i tak nie wie, że mnie to kręci Smile


To twój wpis z wątku http://www.ticklingstory.fora.pl/pogawedki,20/zwiazek-a-laskotanie-innych-czyli-tak-zwane-guilty-pleasure,1083.html

Trochę mi zalatuje hardą hipokryzją.
Powrót do góry
Elpo




Dołączył: 15 Lip 2017
Posty: 207
Przeczytał: 13 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Śląsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 16:40, 05 Wrz 2017    Temat postu:

Darki,....o to to to to o to to..dokładnie tak :0Ty mały Szerloku:)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość







PostWysłany: Wto 16:42, 05 Wrz 2017    Temat postu:

Elpo załapałeś, że to co napisał Darki to sarkazm prawda? ;-; I parafraza pewnego tekstu znanego z YT (akurat tutaj nikt poza mną i Darkim może nie znać ale spoko).
I że generalnie pogarda dla takiego podejścia.
Powrót do góry
Darki




Dołączył: 16 Lip 2017
Posty: 300
Przeczytał: 8 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mazowsze
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 19:05, 05 Wrz 2017    Temat postu:

Używam często ironii i sarkazmu, ale w takiej formie by się z niej nie tłumaczyć za bardzo wierząc, że inteligentni ludzie to rozumieją.
Skoro trzymasz się swojego zdania to jestem w stanie to zrozumieć jakoś chociaż daje znaki, że nie bardzo to aprobuję, bo totalnie nie ma to sensu. Równie dobrze zdradę można tak tłumaczyć, bo przecież przy kimś nie widac i partner nie ma pretensji.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość







PostWysłany: Wto 20:46, 05 Wrz 2017    Temat postu:

No ale Darki, przecież jak pukniesz przyjaciółkę swojej dziewczyny jak twoja dziewczyna akurat pójdzie do łazienki na spotkaniu to przecież nie jest zdrada Very Happy No co ty takich rzeczy nie wiesz? Very Happy
Powrót do góry
Darki




Dołączył: 16 Lip 2017
Posty: 300
Przeczytał: 8 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mazowsze
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 23:09, 05 Wrz 2017    Temat postu:

Ehh i wyjaśnione, jestem w mniejszości a moje poglądy zdecydowanie do zweryfikowania... Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość







PostWysłany: Śro 8:46, 06 Wrz 2017    Temat postu:

aduni0 jak Kali. Kalemu zabrać krowę to od razu dym. Kali komuś zabrać krowę wszystko w porządku.
Powrót do góry
Elpo




Dołączył: 15 Lip 2017
Posty: 207
Przeczytał: 13 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Śląsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 10:25, 06 Wrz 2017    Temat postu:

Karo! Ochłoń. Kto tu mówi do zdradzie? I nic nie mówiłem o "pukaniu" Smile a o łaskotaniu. Ale widzę, że grubo lecisz.
Myślę, że nawet Darki się zdziwił.
I tak właśnie na tym forum wyglądają rozmowy. Jest zapodany temat bo ktoś chce się czegoś dowiedzieć albo zwyczajnie luźno popisać a "porządni" tego świata, oczywiści muszą pouczać jak to należy się zachowywać.
...ach Ci sarkastyczni Łotrowie.


Ostatnio zmieniony przez Elpo dnia Śro 10:34, 06 Wrz 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość







PostWysłany: Śro 12:13, 06 Wrz 2017    Temat postu:

Myślę, że Darki się nie zdziwił :3 Troszkę go znam :v
Idąc logiką "jak mąż nie widzi to sobie połaskoczę" wszystko można pod to podciągnąć. Łaskotki, macanki, seks. Wychodzę z zasady, że zajętych osób nie ruszam, nawet kiedy ich partner wychodzi i nie patrzy.
I nie uważam się za "porządną tego świata" ale odrobina moralności jednak jest zawsze na miejscu.
Powrót do góry
Darki




Dołączył: 16 Lip 2017
Posty: 300
Przeczytał: 8 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mazowsze
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 15:17, 07 Wrz 2017    Temat postu:

Przepraszam drogi Elpo że używam yyy sarkazmu czy ironii. Nie robię tego w złej wierze, po prostu uważam że takie zabiegi ubogacają wypowiedź i są całkiem zabawne w interpretacji Smile Oczywiście my żartujemy xd
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Elpo




Dołączył: 15 Lip 2017
Posty: 207
Przeczytał: 13 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Śląsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 8:18, 08 Wrz 2017    Temat postu:

Karo słuszna zasada. Nie moje nie ruszam. Też tak uważam, niemniej jedna odrobina żartu nikomu nie zaszkodzi. Znam wiele ludzi z zasadami "jak to stwierdzali" a potem... zasady poszły się.......
Tak, że przede wszystkim wyobraźnia i luz:)
Darki, rozumiem:). Ja też lubię cięte riposty i mnie one bawią. Jednak w bezpośredniej rozmowie, na żywo. Bo na forum mogą zostać różnie zrozumiane. Jednak ja je przyjmuje na klatęSmile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
aduni0




Dołączył: 15 Cze 2012
Posty: 914
Przeczytał: 32 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 2:28, 17 Wrz 2017    Temat postu:

Karo napisał:
Hmm.
aduni0 napisał:
Łaskotki to sposób na wkroczenie w strefę intymną drugiej osoby. Nieważne że to tylko zabawa, każdy chłop, świadomie czy nie,łaskotki stosuje po to, żeby móc bezkarnie dziewczynę obłapić. I mam pełne prawo się podirytować, jak ktoś próbuje takich rzeczy z moją dziewczyną i to jeszcze bezczelnie na moich oczach. Nie jest to zazdrość, tylko typowe reagowanie agresją za próbę wjazdu na mój teren. A łaskotki mojej partnerki są tylko moje 😊
Oczywiście łaskotki trzeba rozumieć dwojako. To jak z klapsem w tyłek, jak to zrobi jej siostra, czy koleżanka- wyjebane. Jak robi to facet, to trzeba reagować, oczywiście spokojniej jak za klapsa, klaps jest jednoznaczny, łaskotki nie dla każdego. Swojego kolegę pół żartem pół serio trzeba ustawić, żeby więcej jej nie dotknął, wszystko z uśmiechem na twarzy. Granice muszą być. Kiedyś kumplowi w towarzystwie nawymyślałem,że jest zwykłym zboczeńcem, że widziałem na jego kompie filmy o łaskotkach i niech sobie dziewczynę znajdzie, a nie się moją bezczelnie podnieca myśląc, że nikt nie wie o co mu chodzi. Jak to z kolegami, takie coś się zawsze załatwia chamsko i jadąc po bandzie, kumple się i tak nie obrażą, ale na drugi raz poważnie się zastanowi, zanim mu rączki pójdą gdzie nie wolno. Z obcymi to inna bajka. Wiadomo, jak jej nie znał i próbował tak na imprezie podbajerować, to się dowiadywał grzecznie, że tak nie wolno, bo jest zajęta. Najgorzej mi ciśnienie skakało, jak koleżcy mojej, których ja nie znałem, przy mnie próbowali ją łaskotać. Przecież to jest jawna kpina i poważny facet nie może pozwolić na takie coś. Kiedyś na korytarzu na uniwerku po takiej sytuacji ledwo mnie od typa odciągnęli. Ale ten akurat za bardzo wygadany był, chciał się przed moją popisać, a mnie ewidentnie sprawdzić.
Kiedyś ktoś w jakimś klubie w zęby dostał, bo za bardzo się na parkiecie do mojej byłej przymilał, a przegiął jak ją zaczął gilgotać. Ja sobie z kolegami piłem piwko przy stole, a pannu tańczyły.Ta moja eks była bardzo atrakcyjna, uśmiechnięta, więc zawsze ktoś się do niej lepił, kiedy nie byłem obok, więc pełen luz, popijam browarka i zadowolony oglądam, jak koleś kosza dostaje. A ten po paru próbach podszedł ją od tyłu i paluchy jej pod pachy ładuje, nie dając się jej wyrwać. Nosz k... takiego świętokradztwa się nie toleruje zwłaszcza po paru promilach😊
Ciekawy jestem jedynie, czy jakbym nie był fetyszystą, to czy myślałbym tak samo. Kto wie, może też bym traktował łaskotki jak drobny psikus, a tak będąc pod wpływem fetyszu podświadomie dorobiłem do niewinnej zabawy ideologię, która karze mi walczyć i bić się o to że ktoś Bogu Ducha winny chciał się tylko podroczyć? 😁


Czyli generalnie mordobicie dla każdego kto ośmieli się połaskotać twoją kobietę?

aduni0 napisał:
a ja powiem tak, dziewczyna moja łaskotki ma i korzystam z tego, ale w ogóle sobie nie odmawiam połaskotania innych dziewczyn. Niby moja dziewczyna wie, co mnie kręci i w ogóle, ale do niej jakby nie dociera fakt, że to może kręcić naprawdę, nie zdaje sobie sprawy z istnienia takiego fetyszu, więc nawet jak przy niej łaskoczę jakąś laseczkę, to ona i tak nie wie, że mnie to kręci Smile


To twój wpis z wątku http://www.ticklingstory.fora.pl/pogawedki,20/zwiazek-a-laskotanie-innych-czyli-tak-zwane-guilty-pleasure,1083.html

Trochę mi zalatuje hardą hipokryzją.




Zaraz tam hipokryzja, ten wyraz jest za bardzo negatywnie nacechowany. Ja bym to raczej nazwał podwójnym standardem 😊. Black- czytasz w myślach mordo 😆 A delikatnie rzecz prostując- ja już jestem na tyle dorosły, że nie biję się z byle powodu, unikam niepotrzebnych walek😊 Opisana sytuacja miała miejsce, kiedy byłem młody i dziki jeszcze, dodatkowo pod wpływem, teraz wszystko się rozwiązuje poprzez dialog, zresztą daaaawno podobnego zdarzenia nie było.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość







PostWysłany: Czw 18:43, 28 Wrz 2017    Temat postu:

Podwójny stadard i hipokryzja to praktycznie jedno i to samo. Oba stwierdzenia są nacechowane negatywnie i nie ma co się o to sprzeczać.
Ponad to nie uważasz, że to hardo nie fair wobec ewentualnej partnerki twojej (czy gościa którego dziewczynę właśnie łaskoczesz "dla żartu" np. na imprezie) skoro jak sam uważasz, uwaga cytuję "Łaskotki to sposób na wkroczenie w strefę intymną drugiej osoby. Nieważne że to tylko zabawa, każdy chłop, świadomie czy nie,łaskotki stosuje po to, żeby móc bezkarnie dziewczynę obłapić."?
Myślę, że gdyby twoja ewentualna partnerka o tym wiedziała zrobiłoby się jej po prostu przykro. A inna dziewczyna mogłaby się poczuć wręcz przez Ciebie molestowana, gdyby wiedziała, jeżeli takie masz podejście.
Nie chcę się czepiać oczywiście (i nie traktuj tak tego proszę). Bo jeżeli sam uważasz, że łaskotanie to forma obłapiania i dobierania się można powiedzieć, że w pewnym sensie dopuszczasz się molestowania.

PS. Co do tego "Każdy chłop..." - nie mierz innych swoją miarą. To tak jakby powiedzieć, że każda laska zdradza tylko dlatego, że Ciebie zdradziła.


Ostatnio zmieniony przez Gość dnia Czw 18:56, 28 Wrz 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Anulka




Dołączył: 23 Wrz 2016
Posty: 80
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kielce
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 17:43, 01 Lis 2017    Temat postu:

Wole jednak jak laskocze mnie mój partner(facet,chłopak), ale jakby lakotał inną byłabym zazdrosna. Wiem że ją tylko laakocze ale to dotyk chyba ze nas obie 😉😄😀. A on chętnie by pomógł mnie laskotac.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Elpo




Dołączył: 15 Lip 2017
Posty: 207
Przeczytał: 13 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Śląsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 19:38, 01 Lis 2017    Temat postu:

Tak to ma sens ...to jest to:)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Polskie Forum Łaskotek Strona Główna -> Pogawędki Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3
Strona 3 z 3

Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 phpBB Group

Chronicles phpBB2 theme by Jakob Persson (http://www.eddingschronicles.com). Stone textures by Patty Herford.
Regulamin