Forum Polskie Forum Łaskotek Strona Główna Polskie Forum Łaskotek

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy     GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Wieczorna pogawędka polsko-węgierska

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Polskie Forum Łaskotek Strona Główna -> Prawdziwe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dziwak




Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 1880
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 14:53, 14 Sie 2017    Temat postu: Wieczorna pogawędka polsko-węgierska

Kolejna opowieść z ostatniego obozu. Element łaskotkowy jest w niej co prawda niewielki, wręcz symboliczny, ale to w pewien sposób niesamowita historia dlatego chciałbym ją opisać.
W czwartek wieczorem byłem razem z moim trenerem i grupą kilku innych osób na kolacji w pobliskiej restauracji. Po posiłku gdy wróciliśmy do hotelu wszyscy od razu udali się do pokojów, ja jednak poszedłem jeszcze w inną część korytarza do automatu z napojami, kupić sobie puszkę Coca-Coli. Wracając chwilę później, gdy przechodziłem przez recepcję, wyjąłem z plecaka kilka nakrętek od butelek, które tego dnia nazbierałem i wrzuciłem je do plastikowego słoiczka, który stał na okienku. Bardzo ucieszyło to panią recepcjonistkę, która sprawiała wrażenie ledwo żywej. Siedziała, jak to się mówi, rozwalona na fotelu z miną ogólnego zniechęcenia, trzymając stopy oparte na mniejszym krzesełku. Opisując ją tak w skrócie była to kobieta, na oko, w przedziale 50-60 lat, nieco grubsza, z dość krótkimi włosami, pofarbowanymi na czerwonawy kolor (taka fryzura trochę w stylu Sharon Osbourne). Ubrana była, jak dobrze pamiętam, w ciemnoróżową, letnią bluzkę bez rękawów, brązową spódnicę za kolana i białe klapki, a dokładnie lewego klapka, bo prawego miała z jakiegoś powodu zdjętego.
Wymieniłem z nią uśmiechy przez okienko recepcji i spróbowałem nawiązać rozmowę. Szybko okazało się jednak, że pani po polsku ani angielsku nie mówi raczej wcale, a ja po węgiersku niewiele lepiej. Ale mimo wszystko chwilę potrwała ta nasza rozmowa w 3 językach na raz, podczas której udało mi się wyjaśnić pani przynajmniej tyle, że jestem Polakiem z Warszawy i przyjechałem na obóz.
Po chwili, nie wiedząc już za bardzo jak podtrzymać miłą atmosferę, a nie chcąc też odchodzić z niczym, podjąłem dość szaloną próbę przejścia od słów do czynów. Wskazałem dłonią na stopy pani recepcjonistki i zapytałem:
- Masaż? - wypowiedziałem to nieco koślawym akcentem, ale jak się okazało po węgiersku jest to bardzo podobne słowo, a dodatkowo przy pytaniu zrobiłem dłońmi kilka ruchów w powietrzu, imitujących masowanie, więc pani nie miała problemu z odczytaniem moich intencji. Prawdę mówiąc nie wierzyłem jednak w powodzenie tej propozycji, ale pani od razu zrobiła minę wskazującą na pozytywne zaskoczenie po czym szybkimi gestami pokazała żebym wchodził i siadał na tym krzesełku gdzie jeszcze przed chwilą trzymała stopy, które teraz zabrała żeby zrobić mi miejsce. Tak też zrobiłem i gdy już usiadłem na miejscu pani podała mi swoją, pozbawioną już wcześniej klapka, prawą stopę, po czym przystąpiłem do działania. Optycznie ciężko mi dokładnie stwierdzić rozmiar ale jest stopy były dość duże i trochę szerokie (co oczywiście wynikało z jej ogólnej postury o której pisałem wcześniej), skórę na podeszwach miała nieco suchą, ale bez tragedii, jakichś skórnych problemów chorobowych nie stwierdziłem, za to paznokcie miała niestety niezadbane.
Masując nadal jej prawą stopę zapytałem w pewnym momencie:
- Ok? - nieco zmiękczonym akcentem
- Ok - odpowiedziała pani recepcjonistka z miną pełną zadowolenia
O wrażliwości jej stóp ciężko mi coś dokładniej powiedzieć bo jednak wykonywałem masaż, a nie badanie łaskotkowe, ale było kilka momentów gdy na jej twarzy pojawiały się drobne grymasy uśmiechu, szczególnie przy masowaniu paluszków i posuwistych ruchach kciukami po śródstopiu. Za to podczas masowania pięty ruchami okrężnymi pani zdecydowanie się ożywiła, zaczęła coś do mnie mówić i pokazywać gesty głową oraz rękami, po czym wywnioskowałem, że ten fragment szczególnie przypadł jej do gustu i śmiało mogę się na nim dłużej skoncentrować.
Po chwili w końcu powiedziała do mnie:
- Köszönöm - co po węgiersku oznacza "dziękuję" i zrozumiałem, że już jej wystarczy, więc puściłem prawą stopę i wyciągnąłem ręce po lewą. Pani recepcjonistka zrzuciła szybko lewego klapka i podała mi stopę, po czym zaczęło się wszystko od początku. Ten sam schemat masażu wprowadzający panią w stan błogości, przerywany lekkimi grymasami uśmiechu w niektórych momentach oraz szczególny zachwyt przy kręceniu kółeczek na pięcie. Po chyba w miarę podobnym czasie pani kolejny raz ładnie podziękowała, więc zostawiłem jej lewą stopę w spokoju, grzecznie się pożegnałem i poszedłem do pokoju.
Następnego dnia wspomniałem o tym zdarzeniu kilku osobom, w różnych okolicznościach i do końca obozu opowieść rozniosła się trochę po grupie. Ale od wszystkich zebrałem za to pochwały i wszelakie wyrazy podziwu, a kilka koleżanek zechciało ustawić się do mnie w kolejce. Zdradzę nawet, że jedna zdążyła już skorzystać Wink
Rano w sobotę, czyli w dniu powrotu do Polski, zszedłem jak zwykle pierwszy na zbiórkę i przy okazji wrzuciłem kolejne nakrętki do słoiczka w recepcji. Okazało się, że na zmianie znowu była tamta pani, która gdy tylko mnie zobaczyła od razu się ucieszyła i pokazała szybkim gestem żebym podszedł do okienka. Gdy tak zrobiłem, podała mi wyciągnięta z pod lady, niedużą siateczkę brzoskwiń i jeszcze raz ładnie podziękowała za wszystko.

Jak zwykle dziękuję wszystkim za przeczytanie mojej opowieści i mam nadzieję, że się Wam podała skoro aż tu dobrnęliście. Pozdrawiam Wink


Ostatnio zmieniony przez Dziwak dnia Nie 1:08, 29 Lip 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość







PostWysłany: Pon 15:52, 14 Sie 2017    Temat postu:

Ty naprawdę nie przepuszczasz okazji co? Very Happy
Powrót do góry
Darki




Dołączył: 16 Lip 2017
Posty: 297
Przeczytał: 6 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mazowsze
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 16:13, 14 Sie 2017    Temat postu:

Captain Dziwak strikes again! Very Happy prosto w czułe punkty

Jak będzie 60+ to już się nie zdziwie nawet...xD
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Elpo




Dołączył: 15 Lip 2017
Posty: 207
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Śląsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 17:10, 14 Sie 2017    Temat postu:

aaaaaa kolego Darki.. Panie w wieku około 50 to niektóre bardzo zgrabne kobiety.. Miałem okazję drapnąć po stopach panią w wieku 53 lata.. i miała wspaniałe stopy:) karnacja taka śniada i jasne podeszwy ..to był szał.:0
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Darki




Dołączył: 16 Lip 2017
Posty: 297
Przeczytał: 6 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mazowsze
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 17:55, 14 Sie 2017    Temat postu:

Ależ ja nie ujmuję żadnej pani, bo wiem że zadbane stopy to kwestia podejścia nie wieku Smile Bardziej się śmieje, że z historyjki na historyjkę występują co raz to starsze postacie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Olesandra




Dołączył: 11 Mar 2013
Posty: 1345
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Niedaleko Warszawy
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 22:00, 15 Sie 2017    Temat postu:

Dziwak po prostu się sprawdza w roli masażysty. A starsza pani wie najlepiej jak bolą stopy po całym dniu ;P. I owoce za masaż były, także wdzięczna pani. W dodatku jeszcze więcej chętnych na masaże.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mkn




Dołączył: 08 Gru 2016
Posty: 106
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: 3miasto
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 21:36, 16 Wrz 2017    Temat postu:

Zawsze jak czytam Twoje opowiadania, to przez myśl przechodzi mi hasło: "mistrz wykorzystywania okazji", jednak de facto robisz coś więcej, ponieważ nie tylko je wykorzystujesz, ale aktywnie przykładasz rękę, by je tworzyć Smile
Anyway, wracając do opowiadania, to przyjemnie się je czytało i jak zawsze mam nadzieję, że to nie Twoje ostatnie Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dziwak




Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 1880
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 17:40, 17 Wrz 2017    Temat postu:

Cieszą mnie wszystkie miłe opinie, które dostaję i jeszcze bardziej motywują do działania. Dlatego nie sądzę, żeby materiały do tego typu opowiadań szybko mi się wyczerpały Wink
A co do okazji to zawsze mówię, że należy z nich korzystać i cieszyć się życiem. Ale tutaj to była raczej okazja dla tej pani, fajnie więc ,że wykazała się otwartością, której niestety wielu ludziom brakuje. No i miło mi, że doceniła moje zdolności Razz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Polskie Forum Łaskotek Strona Główna -> Prawdziwe Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 phpBB Group

Chronicles phpBB2 theme by Jakob Persson (http://www.eddingschronicles.com). Stone textures by Patty Herford.
Regulamin